W rajską dziedzinę ułudy

Alex Alice, „Gwiezdny zamek, 1869: podbój kosmosu – tom 1”, Egmont 2018

Pełna rozmachu przygoda, futurystyczne, a jednocześnie piękne maszyny, dzielni, idealistyczni bohaterowie i podłe schwarzcharaktery, a do tego spora dawka humoru, polityczna intryga i odrobina romansu – Alex Alice w znakomitym stylu wskrzesza dziedzictwo starego dobrego Juliusza Verne`a.

Jest rok 1868. Śmiała odkrywczyni Claire Dulac, pozostawia na ziemi kilkuletniego syna, ciekawego świata Serafina i męża, genialnego konstruktora Archibalda, by wyruszyć w przestworza i udowodnić, że Ziemię otacza warstwa eteru – substancji, której istnienie postulowali m. i. Platon i Kartezjusz (w rzeczywistości nieistniejącej).

Jej wyprawa kończy się połowicznym sukcesem – co prawda kobieta dowodzi, że eter istnieje, co więcej odkrywa, że ma on potężne właściwości porównywalne z paliwem rakietowym, ale traci kontrolę nad balonem i ulatuje w kosmos – zanim jednak to się stanie, wyrzuca z balonu pojemnik z pamiętnikiem zawierającym zapis jej odkryć, który znajduje nie kto inny, jak…Ludwik Bawarski – sławny król, ten sam, któremu zawdzięczamy m. in. bajkowy zamek Neuschwanstein.

Władca postanawia wykorzystać odkrycia z właściwym sobie romantycznym rozmachem i w tym celu sprowadza do swojej górskiej warowni wynalazcę wraz z synem. Szybko jednak okazuje się, że o mocy eteru dowiedział się również najpotężniejszy człowiek ówczesnej Europy, dążący do zjednoczenia Niemiec Otto von Bismarck. W efektownym zderzeniu idealizmu z brutalną Realpolitik niepoślednią rolę odegra syn odkrywczyni eteru wraz z parą swoich nowych przyjaciół – rezolutną Zofią i pełnym wyznalazczej inwencji Hansem, a oprócz wspomnianych prawdziwych postaci pojawią się jeszcze cesarzowa Sissi i Ryszard Wagner. Tom kończy się mocnym zawieszeniem akcji, która kontynuowana będzie w kolejnym albumie (całość serii będzie miała trzy tomy).

Autor z rozmachem ogrywa klasyczne motywy przygodowe (pościg, szpiegostwo), wzbogacając je zarówno o humor (w rozmaitej postaci), delikatny wątek rodzącego się uczucia między Zofią i Serafinem a także unikające banału wątki związane z idealizmem i marzycielstwem Ludwika Bawarskiego (które, tak jak zresztą okazało się to w rzeczywistości, dały zaskakująco praktyczne efekty – może nie tak szybko jak w komiksie, ale dzisiaj jego zamki to przynoszące całkiem realne euro atrakcje turystyczne). Gwiezdny Zamek to znacząca rehabilitacja tej postaci.

Warstwa graficzna dorównuje scenariuszowi z jednym wyjątkiem – portrety niektórych bohaterów mają w sobie coś przesadnie wygładzonego, akademickiego – na szczęście kontruje je stworzona z użyciem satyrycznej kreski postać Hansa (dyżurnego wesołka) oraz efektowne rysunki maszyn i budowli – szczegółowe, pomysłowe, kreślone z pietyzmem i rozmachem jednocześnie (też chwilami może zbyt mocno realistyczne, ale tu akurat nie przeszkadza to tak, jak w wypadku twarzy). Na pochwałę zasługuje również zazwyczaj kolor (zwłaszcza w akwarelowych podmalunkach i świetne obramówki dymków pociągniętych kredką).

PS. Pozycja warta uwagi również dorosłych miłośników gatunku.

Wiek 11+

O AUTORZE:

Alex Alice – francuski rysownik i scenarzysta komiksowy, w Polsce znany jest ze stworzonego razem z Xavierem Dorisonem cyklu “Trzeci Testament”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.