David Almond, ilustracje: Alex T. Smith, „Opowieść o Angelinie Brownie”, Zielona Sowa 2017 – recenzja

Almond, Opowieść o Angelinie Brownie - recenzja

Anioły też lubią żelki

Aniołek – nieduży, początkowo niemy, ze słabością do słodyczy i skłonnością do puszczania wiatrów pojawi się pewnego dnia w brytyjskim mieście i zmieni życie każdego, kogo napotka.

Almond, Opowieść o Angelinie Brownie - recenzjaSkrzydlaty przybysz zmaterializuje się pewnego dnia w kieszeni koszuli Berta Browna, sfrustrowanego kierowcy autobusu, którego zły humor, jak szybko się okaże, ma podstawy, chociaż jego małżeństwo jest całkiem udane. Para ma bolesną przeszłość, bo wiele lat temu zmarł, w wieku kilku lat, ich jedyny synek. Angelino, bo takie imię otrzyma aniołek, odmieni oczywiście życie państwa Brown i osób, które się z nim zetkną, ale sielanka nie potrwa długo, bo skrzydlak okaże się łakomym kąskiem najpierw dla pary raczej komicznych złoczyńców z ambicjami, a potem Bestii już zupełnie realnej i groźnej. W finale oczywiście wzruszający i cudowny, ale nie sentymentalny, happy-end.

Almond, Opowieść o Angelinie Brownie - recenzja

Almond potrafi połączyć w przekonującą całość wiarygodną psychologicznie opowieść o utracie z konwencją powieści szpiegowskiej i kryminalnej, wyrafinowaną komedię sytuacyjną z rubaszną, ale nienadużywaną skatologią, satyrę (na policję, szkołę i nadętych urzędników) z poezją, realizm z przekonującą fantastyką, w świeży sposób przetworzone motywy klasyczne z własnymi świetnymi pomysłami – a wszystko to podane językiem błyskotliwym, pełnym doskonale podsłuchanego, autentyzmu.

Almond, Opowieść o Angelinie Brownie - recenzja

Angelino i jego perypetie są tu oczywiście elementem, który pozwala zbudować parabolę – zamkniętą w pozbawionych dydaktycznego smrodku i sentymentalnej dosłowności obrazach i sytuacjach, pochwałę dobra, miłości i życiowego luzu, ale Almond nie ukrywa przed swoimi czytelnikami, że na świecie jest mrok, wobec którego nie można być obojętnym („Nawet anioła musi czasem wypełnić płomień”Almond, Opowieść o Angelinie Brownie - recenzja jak zauważa jedna z bohaterek). Co ważne autor uwrażliwia swoich czytelników na konieczność empatii – nawet największy schwarzcharkater, zdaje się mówić autor, został pewnie w jakiś sposób skrzywdzony – współczujcie wszystkim, ratujcie, tych, których się da.

Wiek 9+

Almond, Opowieść o Angelinie Brownie - recenzja

O AUTORZE:

David Almond mistrz brytyjskiej literatury dziecięco-młodzieżowej, laureat prestiżowej nagrody Hansa Christiana Andersena; w Polsce ukazały się m. in. “Chłopiec, który pływał z piraniami”, “Skrzydlak”, “Dzikus” i “Pieśń dla Ellie Grey”. “Opowieść o Angelinie Brownie” przyniosła mu nominacje do Carnegie Medal, a ilustratorowi do Kate Greenaway Medal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *