Bitwa o Anglię i godność

David Walliams, „Wielka ucieczka dziadka”, Mała Kurka 2016

fot. Franck Cabrol (CC BY-SA 3.0)
fot. Franck Cabrol (CC BY-SA 3.0)

W swoich dwóch poprzednich książkach, „Demonicznej dentystce” i „Sczuroburgerze” David Walliams, po mistrzowsku rozsadzał konwencję skatologicznej opowieści dla młodych czytelników, nasycając ją dickensowską wrażliwością na los pokrzywdzonych i niesprawiedliwości świata, rozbudowanymi, niebanalnymi i niosącymi głębsze przesłanie fabułami i humorem, który skatologiczne wątki ogrywał pomysłowo i oferował również sporo bardziej wyrafinowanej zabawy.

Tym razem Walliams poszedł w nieco inną stronę (chociaż bez skatologii w postaci serowych zapachów, znaczących nazwisk i sznura z powiązanych majtek się oczywiście nie obędzie), bo bez zgrzytu łączy pastisz sensacyjnych filmów wojennych (z „Wielką ucieczką” na czele) z komedią sytuacyjną oraz opowieścią o mierzeniu się rodziny z chorobą Alzheimera i społecznym tabu jakim jest starość. Poczucie humoru połączone z empatią sprawia, że bohaterowie Walliamsa potrafią i rozśmieszać, i wzruszać.

dziadek-na-dachuAkcja powieści rozgrywa się w 1984 roku. Protagoniści, jak to zresztą często u Walliamsa bywa, to outsiderzy  – dziadek i wnuczek. Bohater bitwy o Anglię, w której brał udział jako pilot spitfire`a i szkolny odludek zafascynowany dokonaniami dziadka i wojenną awiacją. Niestety, lata 80. to nie jest dobry czas dla weteranów, bo poza wnuczkiem niemal nikt nie uważa staruszka za interesującą osobę – nie bez znaczenia jest tu także fakt, że lotnik cierpi na Alzheimera i uważa, że wciąż trwa wojna – co skutkuje m.in. niebezpiecznymi nocnymi wycieczkami na wysokie budowle (m. in. wieżę kościoła), które  w wyobraźni pilota myśliwców stają się ukochanymi spitfire`ami i pozwalają poczuć znów emocje towarzyszące ekscytującym wojennym misjom.poscig

Jedna z ucieczek dziadka kończy się zdemolowaniem (nieumyślnym) Imperialnego Muzeum Wojny i lądowaniem podpułkownika i majora (takie stopnie mają w imaginarium pilota główni bohaterowie) w Scotland Yardzie – tu Walliams kapitalnie ogrywa motyw złego i dobrego policjanta. W wyniku tych wydarzeń dziadek trafia do domu starców o nazwie „Zmierzch życia”, który, nie tylko w jego wyobraźni, mocno przypomina obóz jeniecki – dostępu broni wysoki mur i wieżyczki strażnicze ze szperaczami, w oknach są kraty, dyscypliny pilnują umięśnione pielęgniarki (jedna z nich ma wytatuowane na knykciach słowa „Love” i „Hate”), a staruszków można odwiedzać wyłącznie w niedzielę i to przez kwadrans. Wnuczek, dokonawszy rekonesansu ujawniającego kolejne dziwne zwyczaje panujące w „Zmierzchu życia”, rozpoczyna akcję ratunkową…

Najważniejszym osiągnięciem autora jest w tej książce użycie taktownego, ale nie mniej przez to zabawnego humoru, by wyzyskać dla satyry zderzenie przekonania dziadka o tym, że wciąż jest pilotem RAF-u i walczy w bitwie o Anglię z niezrozumieniem małodusznego otoczenia i agresją swnuczekpryciarzy usiłujących wykorzystać słabość seniorów. Jednocześnie obserwujemy bitwy o godność i zrozumienie dla pozornie już niepotrzebnych, bo zmęczonych i starych bohaterów. Bitwę te staczają zarówno dziadek, jak i wnuczek – tego ostatniego czeka po drodze zarówno gorzka lekcja dotycząca faktu, że są takie chwile, gdy trzeba pozwolić bliskiej osobie odejść, ale i nagroda, bo będzie jedynym i ostatnim człowiekiem, którego zza mgły niepamięci rozsnutej przez chorobę, rozpozna dziadek.

Umiejętnie balansująca między tonacją serio i buffo, a przy tym pełna dynamicznej akcji książka została doskonale zilustrowana przez Tony`ego Rossa, który pracując od pewnego czasu z Walliamsem odkupuje winę, jaką było przygotowanie oprawy graficznej „Koszmarnego Karolka”;-)

Wiek 11+

szczuroburger_front_sredni

David Walliams – angielski komik, aktor i scenarzysta (m. in. współautor serialu „Mała Brytania”); pisze również dla dzieci i młodzieży (w Polsce ukazało się dotychczas sześc jego powieści), samotnie przepłynął kanał La Manche

Tony Ross –  brytyjski ilustrator najlepiej znany jako autor rysunków do serii „Koszmarny Karolek”; otrzymał Deutscher Jugendliteraturpreis (nie za „KK”;-)