Chłopiec przez ptaka przyniesiony

Michelle Cuevas, ilustracje: Julie Morstad, “Na roześmianym niebie”, Nasza Księgarnia

Historia chłopca uwięzionego między światami ptaków i ludzi ma w sobie siłę baśniowej syntezy, ale ujmuje też psychologiczną prawdą i zachwyca poetycką maestrią autorki.

Nashville dziesięć lat temu wykluł się z jajka (i dlatego obchodzi wykluwiny, a nie urodziny), ale wygląda prawie jak chłopiec – od rówieśników na pierwszy rzut oka odróżniają go, porastające czubek głowy zamiast włosów,  pióra i dziób w miejscu nosa. Ci, co znają go lepiej, wiedzą, że kąpie się w specjalnej wanience dla ptaków, a na śniadanie raczy ziarnem. I marzy o lataniu.

Tyle że bez skrzydeł nie sposób unieść się w powietrze, a chociaż weterynarz, do którego chodzi chłopiec zapewnia go, że rentgen wykazuje pewne podobieństwo szkieletu chłopca do budowy ptaka i widać na nim kości, które „łączyłyby się ze skrzydłami, gdyby mu wyrosły”, to na razie się na to nie zanosi.

Mimo rodzinnej akceptacji i mądrych porad lekarza, który widzi w Nashville`u nie wybryk natury i „dziwadło” (tak określa się sam chłopiec), ale dowód na piękną różnorodność przyrody, chłopiec nie potrafi zaakceptować niestabilnego miejsca w świecie i rozpoczyna realizację swojego marzenia.

Równolegle do tego wątku obserwujemy trudną aklimatyzację bohatera w nowej szkole, gdzie najpierw wzbudzi konsternację i zostanie odrzucony, a później stanie się inspiracją nawet dla najgorszego klasowego łobuza. Finał całej historii przyniesie mieszankę humoru, dramatyzmu i wzruszeń.

Michelle Cuevas korzysta oczywiście z bogactwa literackich i mitologicznych motywów związanych zarówno z ludzkim pragnieniem lotu (tu uwagę zwraca zwłaszcza piękne przetworzenie mitu o Ikarze), jak i historii rozgrywających się na pograniczu świata zwierząt i ludzi (takich jak kafkowska „Przemiana”), ale czyni z nich raczej inspirację, wplata w swoją oryginalną wizję i nasyca nadzieją, bo jej opowieść to historia przełamywania niemożliwego.

Znakomicie wypadł, obecny już w wyjściowym pomyśle, realizm magiczny – używany z rozmysłem, bez przesady i nie pozbawiony humoru – vide scena wyprowadzania stada ptaków na spacer na czymś w rodzaju smyczy. Ta powściągliwość w stosowaniu fantastyki zostawia miejsce na wiarygodne opisanie emocji bohaterów – zarówno tęsknoty za macierzyństwem, którą da się odczytać z zachowania matki, śpiewającej jajkom w gnieździe za oknem (co sprowadza Nashville`a na świat), rozdarcia, a w końcu spełnienia chłopca, a wreszcie opowieści o akceptacji odejścia ukochanej osoby, która największym wyzwaniem jest dla siostry chłopca-ptaka.

I wreszcie, last but not least, poezja. Są w tej książeczce duże fragmenty, wybaczcie mi duże słowo, natchnione – czasem poezja ujawnia się w działaniu bohaterów, czasem zyskuje formę bezpośrednią, jak tu:

Deszcz nastał i ustał, ale wciąż ich przecież otaczał; piły go pod ziemią korzenie pekanowca, a wyżej – blade źdźbła traw i korzonki mchu. Kilka kropel spłynęło do tunelu wydrążonego przez kreta, a niektóre dotarły do ukrytych głęboko kamieni, które po tysiącach lat poczuły wreszcie dotyk nieba.

Chapeau (z piórkiem) bas madame Cuevas! Witamy wśród klasyków.

PS. Doskonale spisała się również ilustratorka książki – jej kreślone delikatnie rysunki nie tylko dały Nashvillowi sympatyczną postać, ale świetnie wpisały się w poetycki klimat całej opowieści.

Wiek 7+

O AUTORKACH:

Michelle Cuevas – amerykańska autorka specjalizująca się w literaturze dla dzieci; w Polsce ukazały się również jej “Wyznania zmyślonego przyjaciela” (2017)

Julie Morstad – nagradzana ilustratorka, mieszka w Vancouver

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.