“Przeprowadzka”, Jenny Eclair, WAB 2017 – recenzja

Przeprowadzka, Jenny Eclair - recenzja

To nie jest gmach, tylko dom
Bob Dylan, Frankie Lee and Judas Priest (tłum. Filip Łobodziński)

It’s not a house…it’s a home

“Przeprowadzka” to niepozbawiona angielskiego humoru historia o odkupieniu z nostalgicznym obrazem Londynu lat 80. i 90. w tle.

Jedna z głównych bohaterek, znana ilustratorka Edwina, przeczuwa, że pozostało jej może kilkanaście lat życia. Mieszka w Londynie, ale ma zamiar się przeprowadzić. Decyzja o sprzedaży domu staje się okazją do życiowych podsumowań, które pozwalają czytelnikowi zrozumieć relacje w jej patchworkowej rodzinie i dowiedzieć się dlaczego zapytana, ile ma dzieci, „nie wie, co ma odpowiedzieć. Jedno, dwoje, troje czy prawie czworo”?

Dlaczego ma z tym problem wyjaśnia się w dalszej części książki. Edwinie z jednej strony doskwiera jej syndrom opuszczonego gniazda, z drugiej przypomina sobie trudne relacje z pasierbem Lucasem, z którym, pomimo starań, nigdy nie udało jej się znaleźć wspólnego języka, a każda próba pojednania przynosiła odwrotne skutki.

Z perspektywy Lucasa sprawy wygląda nieco inaczej. Poznajemy go jako mieszkającego za oceanem mężczyznę w średnim wieku. Ma niesatysfakcjonującą pracę i tkwi w nieudanym małżeństwie. Oprócz tego dręczą go wyrzuty sumienia, bo nigdy nie zaakceptował drugiej wybranki swojego ojca, ani jej dzieci jako przyrodniego rodzeństwa. Czuje się samotny i rozbity, bo od kiedy rodzice się rozstali, nie opuszczało go przekonanie, że życie obróciło się przeciwko niemu.

Oprócz licznych niepowodzeń rodzinnych i zawodowych Lucas ma na swoim koncie również zawód miłosny. Chodzi o rudowłosą Fern, dziewczynę z dobrego domu, która w czasie, kiedy on próbował się usamodzielniać, rozpoczęła studia aktorskie w Manchesterze, co wiązało się z opuszczeniem londyńskiej rezydencji rodziców i zamieszkaniem w obskurnym, wynajętym mieszkanku na poddaszu, dzielonym z lesbijką “z zarostem na podbródku” i jej mieszkającą nielegalnie partnerką “farbującą głowę henną i stawiającą tarota”. Fern rzuca się w wir życia towarzyskiego i dzielnie znosi upokorzenia związane z zawodem aktorskim. Jest pewna, że ma wszelkie kwalifikacje do tego by wejść do rodziny królewskiej, a ponieważ chłopak z którym zaczyna coś ją łączyć nie jest księciem, wybiera “całującego jak królik” młodego oficera z prezencją, pochodzeniem i pieniędzmi.

Każdy z bohaterów dostanie szansę na odkupienie i każdy podejmie decyzję, która stanie się dla autorki okazją do nieoczywistego studium na tema domu jako”kotwicy”, która w krytycznych chwilach nie pozwala nam zejść na manowce. Inaczej jednak działa ona w patchworkowej rodzinie, do której wszyscy są wrzuceni, często wbrew swojej woli i muszą się odnaleźć na nowo, a inaczej w konserwatywnym domu, w którym każdy z góry zna swoje miejsce. Z moralnego punktu widzenia nie stawia to jednak nikogo na pozycji przegranej ani wygranej, bo ostateczne wybory bohaterów nie są w tej powieści jednoznaczne i zależą od tego, czy oceniamy je zgodnie z porządkiem emocji czy społecznego nacisku.

Kiedy agent wycenia dom Edwiny na dużo większą sumę pieniędzy, niż ta się spodziewała, autorka w nieoczywisty sposób daje do zrozumienia to samo, co wspomniany na początku noblista.

Przeprowadzka, Jenny Eclair - recenzja

O AUTORCE:

Jenny Eclair – brytyjska aktorka, komiczka i pisarka; polscy czytelnicy znają ją m. in. z powieści ” Camberwell Beauty” i “Jak miło spędzić czas”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *