#latozksiążką (8)

Stefan Hertmans, „Nawrócona”, Marginesy 2018

Ta historia zaczyna się w kairskiej genizie – miejscu w synagodze, do którego trafiały wszystkie manuskrypty zawierające imię Boga, zarówno zwoje Tory, jak i dokumenty cywilne, by nie poniewierały się i mogły czekać na swój uroczysty pogrzeb.

Ale rękopisy z synagogi Ben Ezry w Kairze dokumentujące życie tamtejszej wielokulturowej społeczności pogrzebu się nie doczekały. W końcu, po setkach lat wydobyto je na światło dzienne i rozpoczęto badania. Dwa z tysięcy dokumentów opowiadały historię pewnej normandzkiej prozelitki z czasów pierwszej wyprawy krzyżowej, która, zakochawszy się w młodym Żydzie, przeszła na judaizm i uciekła z nim razem do wioski w Prowansji. Tej samej, w której mieszka autor „Wojny i Terpentyny”.

Hertmans oblókł historyczne dokumenty w literackie ciało i dał opowieść, która, chociaż zaczyna się odrobinę niemrawo, z każdą stroną wciąga coraz bardziej, dostarczając czytelnikowi masy sugestywnych obrazów i poruszającą opowieść o zwyczajnej, pragnącej spokojnego życia, jednostce, która zostaje porwana przez nurt globalnej przemiany napędzanej religijnym szałem, zmuszona do walki, poobijana, zmiażdżona i wyrzucona na brzeg świata, którego nie jest już w stanie zrozumieć.

Życie Vigdis Adelaïs z Normandii, która później przyjęła imię Sara, a mąż mówił do niej Chamutal (czyli „ciepło rosy”), zderza się czołowo z szaleństwem pierwszej krucjaty w wiosce, znanej dzisiaj jako Moniuex, w której, po szalonej młodości naznaczonej ucieczką z miłości i religijną konwersją odnalazła jako taki spokój i urodziła trójkę dzieci. Horda krzyżowców zmierzających do Jerozolimy przychodzi pewnego dnia do wioski, objada jej mieszkańców z zapasów (i chrześcijan i Żydów), wpycha się do ich domów, a potem, pod błahym pretekstem, dokonuje pogromu, w którym ginie mąż Chamutal, a dwójka jej dzieci zostaje porwana…

Zrozpaczona kobieta wyrusza w daleką podróż, w czasie której przemierzy pół świata i straci rozum, dozna współczucia i okrucieństwa, o mały włos nie zostanie spalona na stosie i odwiedzi miejsce, gdzie Nil wyrzucił na brzeg Mojżesza. I chociaż pod koniec nie będzie nawet wiedziała dokładnie kim jest, to do kolejnych przystanków długiej drogi prowadzić ją będzie nie dająca ocalenia miłość, której Chamutal pozostanie do końca wierna.

Przejmująca opowieść zyskała efektowną realizację w prozie łączącej poetykę powieści z esejem. Przeplatają się w niej swobodnie relacja z podróży, którą szlakiem Chamutal odbył pisarz z literacką rekonstrukcją jej życia, obleczoną w formę przepełnionej poezją powieści.

Jest tu więc miejsce na wysokiej klasy prozę podróżną – odmieniła się postać świata, zniknęły dawne krajobrazy, ale Hertmans szuka wytrwale cienia swej bohaterki – wspaniałe portrety mijanych miejsc (m. in. Narbona, Marsylia, Kair) i sugestywny obraz wyludnionego, niegościnnego średniowiecznego pejzażu. Są znakomite sceny miłosne z erotyką najwyższej próby, studium rozdarcia między dwoma – żydowską i chrześcijańską – tożsamościami, naturalistyczny obraz okrucieństwa ówczesnego świata i jego surowego piękna, zbliżająca się do mitu opowieść o podróży w poszukiwaniu dzieci i ostateczna przemiana Chamutal w prowansalską Niobe.

Całość tomu wieńczą frazy utrzymane w klimacie melancholijnego katastrofizmu. Wielkie ruchy społeczne mogą co prawda zmiażdżyć jednostki, zdaje się mówić Hertmans, ale czas, pokona wszystko.

Oprócz słowa, które niesie pamięć.

O AUTORZE:

Stefan Hertmans – Belg piszący po niderlandzku, laureat licznych nagród, autor m.in. wydanych w Polsce powieści „Wojny i terpentyny” (2016), „Głośniej niż śnieg” (2017) oraz tomu poezji „Krajobraz według Carpaccia” (2017).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.