MARATON ksiazkiwprezencie.pl#2 – KOMIKSY PARAGRAFOWE FOXGAMES – (8) Jon Lankry, Waltch, “Zombie”, Fox Games 2018

Ucieczka z postapokaliptycznego miasta zaludnionego przez zombie i tych, co (na razie) przetrwali, w którym rządzi strach i chaos to propozycja dla czytelników dorosłości bliskich lub dorosłych. Decyduje o tym nie mechanika, której, mimo pozornego skomplikowania, można się nauczyć błyskawicznie, ale naturalistyczne potraktowanie tematyki.

Historia zaczyna się w metrze, które wjeżdża na peron już na stronie tytułowej. U jednego z pasażerów ujawnia się wirus nieumarłego. Mężczyzna zamienia się w zombie, czyniąc to, co jego pobratymcy czynić zwykli i wywołując szaleńczą ucieczkę współpasażerów. W całym zajściu biorą udział bohaterowie opowieści, w których możemy się wcielić. Ona, Judy, umknie z życiem, on – Ben, będzie miał mniej szczęścia.

Gry paragrafowe
Książki, w których czytelnik jest jednocześnie bohaterem opowiadanej historii i ma wpływ na to w jakim kierunku rozwija się akcja, bo przeczytawszy fragment fabuły musi zdecydować, co zrobi. Jego wybór odsyła go do kolejnego, oznaczonego numerem i tak dalej – do zwycięstwa… albo porażki;-) Starsi czytelnicy mogą pamiętać „Dreszcz” Jacka Ciesielskiego albo serię „Wehikuł czasu”, młodsi zetknęli się być może z pierwszą polską paragrafówką wydaną również w wersji na czytniki, czyli książką „Janek – historia małego powstańca” Macieja Słomczyńskiego i Beniamina Muszyńskiego.

Celem obojga będzie wydostanie się z miasta – ona zanim dopadną ją zombie, on zanim w okolicy zaroi się od wojska. Ona będzie przemykać się cichcem lub, gdy to się nie uda, walczyć z zombiakami, szukać sprzymierzeńców i ratować ocalałych. On, pozornie bezpieczny, bo zakażony, skazany jednak raczej na samotność, będzie musiał kryć się przed żywymi, a gdy trafi się okazja, jeść (wiadomo co), by przetrwać i zwiększać siłę oraz inteligencję.

Autorzy, tak jak to zresztą w tym gatunku bywa, postawili na naturalizm, łagodzony odrobinę komiksową umownością i poczuciem humoru, ale gra i tak jest najostrzejszą z propozycji prezentowanych w maratonie – trup ściele się gęsto, krwi nie brakuje, jest wspomniana już dość makabryczna konsumpcja (dość powiedzieć, że Ben ma na karcie gracza rubrykę o nazwie “żołądek”), a w mieście rządzą raczej prawa Darwina niż Monteskiusza.

Dużą zaletą gry jest płynność i spora, jak na paragrafówkę, regrywalność. Kolejne próby wydostania się z miasta są raczej krótkie, ale sposobów rozegrania przygody, miejsc do odkrycia i eksplorowania sporo, a finałów co najmniej kilka.

MARATONOWI TOWARZYSZY KONKURS NA NASZYM FANPAGE`U – ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU!

Świetnie wypadła grafika, której autor, dysponujący pewną kreską sięga do dziedzictwa Simona Bisleya, Mike`a Mignoli i Egona Schielego tworząc szczegółowe scenerie i dynamiczne sceny walk.

Dla miłośników gatunku pozycja obowiązkowa, spodoba się też czytelnikom klimatów postapo.

Poprzedni tom: Shuky, Gorobei, “Piraci. Klątwa wyspy Shukanet”
Następny tom: ??? (jest zapowiedź 4 kolejnych premier w tym roku)
Wiek 16+

O AUTORACH:

Jon Lankry -francuski rysownik i animator

Waltch – francuski rysownik młodego pokolenia, ma na koncie trzyletnie studia designerskie, współpracę z zinami i kilka albumów; pojawił się już jako współautor “Rycerzy”; tym razem, z powodzeniem, wystąpił w roli scenarzysty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.