latozksiążką(15) kalejdoskop#14 (prowokacja w służbie nauki)

Dziś w kalejdoskopie dwie książeczki – jedna dla nieco młodszych, druga dla starszych czytelników – których autorzy zaryzykowali i żeby zwabić czytelnika użyli prowokacyjnych tematów i tytułów. Wyszło nieźle, bo flirt z obscenami nie zdominował na szczęście solidnej dawki wiedzy.

tekst: Nick Caruso, Dani Rabaiotti, ilustracje: Ethan Kocak, „Czy to pierdzi? Sekretne (gazowe) życie zwierząt”, Insignis 2018
Każdy z krótkich felietonów poświęconych rozmaitym gatunkom zwierząt otwiera tytułowe pytanie i odpowiedź – niekiedy zaskakująca, jak np. „być może” lub „już nie” ;-). Później dostajemy opis gatunku, sposobu zdobywania przez jego przedstawicieli pożywienia, trawienia go i efektów tego procesu – wszystko to poparte naukowymi badaniami, z uwzględnieniem również tak zaskakujących informacji, jak np. wpływ gazów wydalanych przez krowy na klimat, czy kluczową ich rolę dla manatów karaibskich, które wykorzystują je, by zwiększać lub zmniejszać głębokość zanurzenia. Oczywiście autorzy, zoolożka i ekolog, przemycają również całkiem sporo innych (i już ze skatologią nie związanych), ciekawych informacji na temat każdego ze zwierząt. Dla miłośników ciekawostek popularnonaukowych podanych w niebanalnej, chociaż oczywiście nie dla każdego strawnej, formie. Ilustracje w konwencji komiksowego slapsticku.

 

Emma Byrne, „Bluzgaj zdrowo. O pożytkach z przeklinania”, Buchmann 2018
Z przekorą rasowej felietonistki, a jednocześnie talentem popularyzatorskim autorka przekonuje o tytułowych pożytkach przy okazji przemycając sporo solidnej, popartej interesującymi badaniami, wiedzy z różnych dziedzin. Przekleństwa, jak przekonuje badaczka, dziennikarka i popularyzatorka nauki, która publikuje m. in. w „Forbesie” i „The Financial Times”, miały wpływ na rozwój nauki, o czym przekonuje opowieść o Phineasie Gage`u, dziewiętnastowiecznym robotniku kolejowym, któremu głowę przebił sześciokilowy drąg zmieniając grzecznego mężczyznę w „rzucającego mięsem” gbura i pozwalając rozpocząć badania nad funkcjami lewej i prawej półkuli mózgu. Brzydkie słowa pozwalają lepiej znosić ból, mogą służyć jako budulec społecznych więzi, pomóc w nauce języka, badać nierówności wynikające z płci na przestrzeni wieków, czy dać asumpt do skomplikowanych dywagacji na temat początków naszego gatunku i języka, jak miało to miejsce w wypadku grupy żyjących wśród ludzi szympansów, które musiały nauczyć używać się nocnika, co spowodowało tabuizację ekskrementów i przeniknięcie określającego je słowa do ich języka migowego już w funkcji przekleństwa.
Napisana z dużą swadą i rozsądną dawką przekleństw, ciekawa i poznawczo wartościowa próba odczarowania największego językowego tabu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.