Kalejdoskop#6 (powieści dla dzieci i młodzieży)

W szóstym odcinku #kalejdoskopu literatura dla młodych czytelników – dwie książki dla nastolatków, dwie dla nieco młodszych odbiorców – ich autorzy udowadniają, że o problemach – tych wielkich (żałoba), średnich (brak przyjaciela) i mniejszych (nadopiekuńczość rodziców) pisać można wzruszająco i z humorem zarazem.

David Walliams, „Mały miliarder”
Mała Kurka 2017

WIEK 12+
Nowa książka mistrza powieści satyryczno-obyczajowej dla młodszych nastolatków to wariacja na temat przysłowia, że „pieniądze szczęścia nie dają”. Głównym bohaterem jest dwunastoletni Józek Burak, syn miliardera, który zdobył fortunę wymyślając innowacyjny papier toaletowy o nazwie „Zadkobłysk”. Niestety bogactwo doprowadziło do ruiny najpierw jego małżeństwo, a potem relacje z synem, który chociaż ma wszystko, czego zapragnie, łącznie z prywatnym torem wyścigowym, nie ma tego czego mu najbardziej potrzeba, czyli uwagi ojca i prawdziwych przyjaciół. Dlatego chłopiec decyduje się pójść do zwyczajnej szkoły, by odnaleźć bratnią duszę, ale zanim zrozumie, na kim może polegać, będzie musiał poradzić sobie m. in. z niesympatycznymi nauczycielami, okropnym jedzeniem na stołówce, szkolnymi bandytami i nasłaną przez ojca przyjaciółką. W finale dojdzie oczywiście do pokrzepiającego happyendu, w którym szansę na odkupienie znajdzie również ojciec głównego bohatera.
Autor łączy jak zwykle humor w rozmaitych postaciach (od obyczajowej satyry na nowobogackich, arystokrację i szkołę do pomysłowej skatologii), ważne życiowe przesłanie podszyte trochę Dickensem z niezłą obyczajową fabułą. Mimo że formuła wypracowana przez Walliamsa minimalnie straciła na świeżości (co zauważą tylko stali czytelnicy), a książka jest odrobinę słabsza niż najlepsze jego utwory (takie jak np. “Wielka ucieczka Dziadka”), autor utrzymał wysoką formę.

Christopher Edge, „Wiele światów Albiego Brighta”
Zielona Sowa 2017

WIEK 12+
Zaczyna się mocno, bo nastoletniego Albiego Brighta poznajemy wkrótce po tym, gdy na raka umiera jego matka, pracująca przed chorobą jako fizyk w CERN-ie pod Genewą. Ojciec, również fizyk, a w dodatku rozchwytywany popularyzator nauki, nie ma specjalnie czasu dla syna. Po pogrzebie matki chłopiec zadaje mu pytanie o to, czy wierzy w niebo, w którym według pastora i dziadka przebywa obecnie jego rodzicielka. Zamiast odpowiedzi wprost, ojciec opowiada mu o fizyce kwantowej i jednej z teorii, która wyjaśnia jej przeczące zdrowemu rozsądkowi ustalenia, za pomocą koncepcji wieloświata, zgodnie z którą każdy wybór w naszym wszechświecie owocuje powstaniem alternatywnej rzeczywistości, w której podejmujemy inną decyzję. Zgodnie z ta koncepcją istnieje wszechświat, w którym matka chłopca żyje. Nastolatek trochę przypadkowo konstruuje maszynę pozwalającą przemieszczać się między równoległymi światami i wyrusza na poszukiwanie matki po drodze odwiedzając rzeczywistości, w których losy potoczyły się inaczej (w jednej z nich okazuje się być niepełnosprawną dziewczynką, w innej klasowym chuliganem) a całość wyprawy wieńczy najpierw wzruszający i zaskakujący zarazem punkt kulminacyjny, a w końcu pojednanie z ojcem. Autorowi doskonale udało połączyć się całkiem przystępny, dobrze wpleciony w akcję wątek popularnonaukowy, łącząc go ze studium dziecięcej żałoby (książka może z pewnością pomóc w jej przepracowaniu albo pozwolić młodym czytelnikom skonfrontować się z tą częścią życia w bezpiecznej literackiej sytuacji) oraz niezłą prozą ukazującą szkolne życie. Co ważne, mimo że temat książki jest poważny autor taktownie wprowadził do niej elementy humorystyczne. Jedynym właściwie mankamentem, chociaż raził on będzie pewnie głównie starszych czytelników, jest w odrobinę zbyt oczywisty sposób podane przesłanie, by cieszyć się tym, co mamy.
Na koniec uwaga dla rodziców – w wątku dotyczącym życia pozagrobowego wybrzmiewają dwie najważniejsze koncepcje dotyczące tej kwestii – religijna, zakładająca istnienie zaświatów i świecka – oparta na nauce, chociaż podszyta metafizyką i poezją – „I w tobie i we mnie tkwi pierwiastek nieba” – mówi do chłopca odnaleziona w jednym ze światów, matka – „Wszyscy jesteśmy utkani z gwiezdnego pyłu” – autor skłania się do tej drugiej.

Michelle Cuevas, „Wyznania zmyślonego przyjaciela”, Nasza Księgarnia 2017

WIEK 8+

Jaques Papier jest zmyślonym przyjacielem pewnej ośmioletniej dziewczynki. Na początku nie wie oczywiście, że jest tylko wytworem wyobraźni swojej „siostry”, jak ją nazywa, i, mimo dziwnego uczucia, że jest przez wszystkich, poza najbliższymi, ignorowany, nie zastanawia się głębiej nad swoim losem. Dopiero rozmowa z Kowbojką na Rolkach, która ma podobny do niego status egzystencjalny, uświadamia mu, że on też jest wymyślony. To odkrycie wywołuje w nim pragnienie, by się uwolnić i spróbować zyskać bardziej namacalną formę, co daje asumpt do podróży inicjacyjnej, u której progu nieopatrznie skorzysta rad pewnego „Stwora, który mieszka pod łóżkiem”, co znacząco wydłuży jego starania, ale da też okazję do poznania siły empatii (pomoże m.in. pewnemu bardzo nieśmiałemu chłopcu w zintegrowaniu się z rówieśnikami), a w końcu zrozumie, a razem z nim młodzi czytelnicy, że najważniejsze jest to co dają nam interakcje z innymi ludźmi i że to one konstytuują naszą istotę.

Pomysł z wymyślonym przyjacielem wykorzystała Cuevas bardzo konsekwentnie i pomysłowo, a egzystencjalne przesłanie wplotła w pełną przygód i doskonale podpatrzonych sytuacji z życia fabułę. A wszystko to podane pełnym polotu, nie pozbawionym słowotwórczych pomysłów stylem i z psychologiczną wiarygodnością.

Irena Landau, „Jeden Michał, sto kłopotów”, Literatura 2016
WIEK 10+
Mistrzyni polskiej literatury dla dzieci i młodzieży daje nam tym razem brawurową komedię pomyłek. Książka ma trzech głównych, nie znających się nawzajem bohaterów – dwóch to trzynastolatkowie z Polski (obaj noszący przezwisko „Misiek”), którzy mieli pojechać na wakacje za granicę – jeden do odnalezionych przez Internet krewnych ze Szwecji, drugi do koleżanki matki z czasów studiów, która teraz mieszka we Francji. Trzeci bohater, Sven, to siedemnastoletni Szwed o polskich korzeniach, którego matka, próbując odbudować utraconą przed wielu laty rodzinę wyjeżdża do kraju, w którym mieszka ojciec chłopaka, zostawiając młodzieńca pod opieką antypatycznej sąsiadki. Losy tej trójki splotą się gdy matka jednego z trzynastolatków zacznie rodzić przed terminem, drugi wsiądzie przypadkowo nie do tego samolotu co trzeba, a siedemnastolatek postanowi uciec spod kurateli sąsiadki. Spowoduje to oczywiście serię qui pro quo i masę innych pomyłek, które oprócz tego, że niosą spory ładunek humoru, są okazją do opowiedzenia o pułapkach, które płata nam wyobraźnia (tu, sugestywne opisy zamartwiania się rodziców o pociechy snujących najczarniejsze scenariusze, które dorosłym czytelnikom pozwolą złapać dystans do swoich ewentualnie nadopiekuńczych zachowań, a młodszych uwrażliwią, bez cienia dydaktycznego zapaszku, na emocje rodzicieli); książka niesie też przesłanie o wartości rodzinnych więzów i o tym, że opłaca się o nie walczyć nawet wtedy, gdy pozornie wszystkie mosty zostały już dawno spalone.

Poprowadzona niezwykle pewną ręką fabuła, a jest tu sporo karkołomnych pomysłów, które pod mniej sprawnym piórem mocno by raziły, pełna jest niewymuszonego, bezpretensjonalnego humoru i autentyzmu w warstwie językowej i psychologicznej.