Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono

Dirk Kurbjuweit, “Strach”, Sonia Draga 2018

„Strach” to trzymający w napięciu thriller, uderzający jednocześnie w mit idealnego społeczeństwa, na przykład tego z zamkniętych osiedli, gdzie wszyscy uczciwie pracują, dbają o reputację a za zarobione pieniądze „mogą sobie kupić takie życie, jakie sobie wymarzą”.

Główny bohater mieszka w Berlinie, z zawodu jest architektem, prywatnie przykładnym mężem i ojcem obnoszącym się z pacyfistycznymi poglądami. Zapytany na komisji wojskowej, czy gdyby w czasie drogi przez las jego dziewczyna miała zostać zgwałcona, strzelałby do napastnika, oświadcza, że nigdy nie użyłby broni. „Moje pokolenie było przygotowane na takie pytania i miało w zanadrzu gotowe odpowiedzi – takie, aby (…) zostać uznanym za pacyfistę” – stwierdza w książce, która ma formę jego pamiętnika.

Ta idealistyczna postawa zostaje poddana próbie, kiedy zaczyna być natarczywie nękany przez sąsiada i choć zarzuty mężczyzny stawiane jemu i żonie są absurdalne, małżonkowie zaczynają udowadniać sobie nawzajem, że nie są winni.

Pod wpływem tej presji w ich rodzinie zaczyna narastać kryzys, a w głównym bohaterze rodzą się wątpliwości, czy na pewno sprawdził się jako mąż i ojciec. W końcu, postawiony pod ścianą, ma do wyboru trzy wyjścia: wyprowadzić się, pójść na policję albo wziąć sprawy w swoje ręce. Którą opcję wybrał okazuje się tak naprawdę dopiero na końcu książki i, jak się można domyślić, jego ruch nie będzie jednoznaczny.

Oprócz wciągającej i dosyć nieprzewidywalnej fabuły książka podejmuje kilka ciekawych wątków społecznych. Przede wszystkim intencją autora było pokazanie słabości systemu demokratycznego, w którym prawo powinno służyć do obrony, ale równie dobrze może stać się narzędziem ataku – dobrą tego metaforą jest obecność broni w domu rodzinnym głównego bohatera: „broń sprawiała, że groźby brzmiały zupełnie inaczej, a to z kolei zmieniało nasz sposób myślenia, z czasem doprowadzając nas do granicy histerii. Przynajmniej dziś tak to widzę. Dla mnie dom był miejscem, gdzie mogłem zostać zastrzelony”.

Autor skłania też do refleksji nad istotą męskości i pytań o to, czym w dzisiejszych czasach jest prawdziwe męstwo, jaka powinna być rola ojca; zwraca uwagę na potrzebę zdefiniowania na nowo pojęć takich jak rodzina czy dom.

Trochę irytujące w czasie lektury są, często dość naiwne, ogólne tezy i banalne stwierdzenia głównego bohatera, np. odnoszące się do do klasowości społeczeństwa (mieszczaństwo dba o reputację, a arystokracja o honor itp.). Wydaje się to jednak być celowym zabiegiem autora, który chciał w ten sposób pokazać typowo mieszczańską mentalność, w której istotne jest, by wszystko zostało opisane, zaszufladkowane i moralnie jednoznaczne.

Bo w momencie, kiedy pojawia się coś nowego, niejednoznacznego, nawet absurdalnego przeciętny mieszczanin zaczyna odczuwać strach.

O AUTORZE:

Dirk Kurbjuweitniemiecki pisarz, redaktor i dziennikarz („Die Zeit”, „Spiegel”), autor powieści i książek non-fiction, “Gniew” został zekranizowany

Jedna myśl na temat “Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”

  1. Lubię, gdy powieść pisana jest w formie pamiętnika, dobrze mi się czyta takie książki. Do tego temat też jest dość ciekawy. Jeśli natrafię w bibliotece na “Strach”, na pewno wypożyczę.

    Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.