Poczuj to w mielcu!

Kathryn Lasky, „Strażnicy Ga`Hoole, t. 1. Porwanie”, Nowa Baśń 2017

Nowa, udana seria z uczłowieczonymi zwierzętami w roli głównej – tym razem sowami. Mocne punkty pierwszego tomu „Strażników Ga`Hoole” to udane postacie, wciągająca fabuła i doskonałe wplecenie w akcję wątków popularnonaukowych.

Akcja rozgrywa się na fantastycznym kontynencie, na którym panują sowy, zamieszkujące kilka zróżnicowanych pod względem warunków królestw (las, pustynia, kaniony itp.). Głównym bohaterem jest młodziutki, trzytygodniowy samiec płomykówki, Soren, który jeszcze nie zdążył odbyć swojego pierwszego lotu i na razie, pod okiem troskliwych rodziców, przechodzi kolejne stopnie inicjacji w życie uskrzydlonego drapieżnika – ma już za sobą np. ceremonię pierwszej dżdżownicy i pierwszego mięsa. Poznajemy go w przełomowym dla jego królestwa momencie, gdy w tajemniczych okolicznościach, giną kolejne młode.

Jak nietrudno się domyślić, główny bohater wypadnie wkrótce z gniazda, zostanie porwany i odkryje tajemnicę uprowadzeń i, aby nie zdradzać za wiele, powiedzmy tylko, że ma ona związek z potężnym niebezpieczeństwem, które wisi nad całym sowim światem, praktykami prania mózgu (tu wkrada się do powieści znakomicie ograny wątek antyutopii wykorzystujący, oczywiście w złagodzonej formie, realia komunistycznych reżimów z Koreą Północną na czele). Aby przeciwstawić się siłom zła, bohater będzie musiał sięgnąć do swoich rezerw odwagi, wykazać się lojalnością w przyjaźni i uwierzyć w starożytną legendę o zakonie strzegącym dobra – tytułowych strażnikach Ga`Hoole.

Kathryn Lasky nie odkrywa może w swojej książce Ameryki, ale pomysłowo splata ze sobą odświeżone klasyczne motywy, bardzo starannie tworzy zindywidualizowane postacie i świetnie wplata popularnonaukową wiedzę na temat zwyczajów i cech sów w fabułę – czyni to w sposób niezauważalny dla czytelnika, a w dodatku wykorzystuje pomysłowo – np. zwyczaje żywieniowe ptaków, dość obrzydliwe dla ludzi, zamienia w klejnocik współczesnej skatologii, lot i związane z nim doświadczenia stają się nośną metaforą wolności, a uczucia i związaną z nią frazeologię opiera na najważniejszym dla sów narządzie – żołądku mięśniowym, mielcu (stąd powiedzonka takie jak „czuję to w mielcu” itd.). Ale wszystko to oczywiście nie zadziałoby bez dynamicznej, pomysłowej i wciągającej fabuły. “Porwanie” to powieść adresowana do młodszych czytelników, ale dorośli miłośnicy fantasy też się nie zawiodą.

Następny tom (2): „Wędrówka” (zapowiadany na luty, kolejne co kilka miesięcy)

Wiek 11+

O AUTORCE:

Kathryn Lasky – amerykańska autorka, która pisze głównie dla dzieci i młodzieży, ale zdarza się jej tworzyć dla dorosłych (w Polsce, w 2004 roku ukazała się jej powieść „Maria Antonina. Księżniczka z Wersalu”). Pierwsze trzy z szesnastu tomów „Strażników…” zekranizował Zack Snyder (polski tytuł filmu „Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga’Hoole”)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *