¡No pasarán!

tekst: Isabel Minhós Martins, ilustracje: Bernardo P. Carvalho, „Przejścia nie ma!”, Dwie Siostry 2017

Uniwersalna przypowieść o wolności i buncie to dowód, że mając do dyspozycji kilka pudełek flamastrów i parę kartek można stworzyć dziełko wybitne.

Potrzebny jest do tego oczywiście również talent, wyobraźnia i pomysł, ale tych nie zabrakło autorom tej znakomitej książeczki. Fabułka jest prosta, a sekwencyjność kolejnych scenek w połączeniu z dymkami sprawia, że mamy de facto do czynienia z komiksem – oto generał Alcazar, osobnik despotyczny i próżny, na granicy dzielącej strony książeczki stawia wartownika, mającego pilnować prawej stronicy, która ma być zawsze pusta, „żeby [generał Alcazar] mógł przejść do historii, kiedy tylko najdzie go ochota” – to zdanie można zinterpretować i jako wyraz megalomańskich ciągot generała i jak, tak czyni to wydawca na czwartej stronie okładki, zaproszenie czytelnika do metaliterackiej gry – to drugie czytelne będzie oczywiście głównie dla starszych odbiorców, ale nawet jeśli go się nie wychwyci, jasne jest, że generał zakazuje wstępu na „swoją” stronę , „bo może”.

Po lewej stronie gromadzą się tymczasem kolejni, bardzo różni, bohaterowie, którzy najpierw pytają o powody zamknięcia przejścia, a później coraz głośniej dopominają się, by wartownik ich przepuścił (najbardziej podobał mi się duch, który argumentował, że „ma ludzi do nastraszenia”).

Gdy lewa strona jest już pełna, w niewidzialnym murze wyłom robi… piłka, przypadkowo kopnięta na drugą stronę, a wartownik, w końcu też człowiek, pozwala chłopcom po nią pójść, uruchamiając lawinę. Będzie jeszcze finał, w którym pojawi się spodziewany generał i niespodziewany bohater.

Oprócz tej głównej historii jest tu również sporo pobocznych epizodów, których odkrywanie zapewni zabawę w czasie kolejnych lektur (ich nagromadzenie przypomina książeczki w typie „Miasteczka Mamoko” – na wyklejkach znajdzie zresztą czytelnik pełny wykaz postaci).

Autor rysunków, korzystając niemal wyłącznie z flamastrów, operuje celnym, kreskówkowym skrótem (trochę przypomina mi Adama Macedońskiego), który nie przeszkadza mu w oddawaniu nawet dość subtelnych emocji (patrz poniżej) – chociaż ekspresyjnego przerysowania również nie brakuje. Dialogi w dymkach cechuje prostota i ascetyczność, co nie przeszkadza ich autorce bawić się słowem (i co świetnie oddaje tłumacz, Tomasz Pindel).

Ale najważniejsze osiągnięcia tego tomiku to umiejętność idealnego zespolenia rysunku (zwłaszcza mimiki) i tekstu w popychaniu fabuły naprzód oraz rewelacyjny pomysł z granicą wyznaczaną przez środek książki, która wytwarza dramaturgiczne napięcie, a jednocześnie niesie przesłanie, że bariery bywają również niewidzialne i ukryte w naszych głowach.

Świetna książka. Bez dyskusji! – jak powiedziałby generał Alcazar 😉

Wiek 5+

O AUTORACH:

Isabel Minhós Martins – portugalska pisarka tworząca dla dzieci. W Polsce ukazały się m. in. jej “W naszym domu jest” (2013) i “Czas Czarodziej” (2016). Współzałożycielka wydawnictwa Tangerina uhonorowanego w 2013 roku Premio BOP – Bologna Prize for the Best Children’s Publishers of the Year.

Bernardo P. Carvalho – portugalski ilustrator nagradzany na świecie, współżałożyciel Tangeriny, w Polsce ukazała się również inna jego książka stworzona wspólnie z Isabel Minhós Martins – “Świat w sekundzie” (2015).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *