Przygoda trwa, czyli most

Victoria Schwab, „Spirit Animals. Upadek Bestii, t. 2. Spalona ziemia”, Wilga 2017

Dalsze perypetie podzielonej w poprzednim tomie drużyny to dla Victorii Schwabb przede wszystkim okazja do stworzenia przygodowej fabuły. Pojawią się też oczywiście obowiązkowe dylematy moralne i nowi gracze w drugiej bitwie o Erdas.

W warstwie fabularnej autorka idzie śladami Eliota Schrefera – jej opowieść to część większej całości i przed lekturą tego tomu trzeba zapoznać się przynajmniej z pierwszą odsłoną drugiej serii. Akcja zaś została podzielona na dwa przeplatające się wątki. TU ZACZYNAJĄ SIĘ SPOILERY (aby je zobaczyć, wystarczy zaznaczyć tekst) Pierwszy (podobnie jak w tomie poprzednim ciekawszy) to historia podziemnej wyprawy do korzeni Wszechdrzewa – zakażony wirusem Conor z Brigganem, Meilin i Jhi, Takoda z Kovo oraz wychowana pod ziemią przewodniczka grupy Xanthe stawią oczywiście czoło nie tylko licznym niebezpieczeństwom, ale będą musieli poradzić sobie z nieufnością w grupie i dylematami związanymi z chorobą przyjaciela, który znacznie spowalnia ich wyprawę; a Meilin (to chyba najciekawszy z dylematów tego tomu) będzie musiała przepracować swoje przywódcze zapędy. Druga część drużyny – Abeke z Urazą oraz Rollan z Essix wyruszą do odradzającego się Stetriolu, by ochronić kolejną z wielkich bestii przed Zerifem; w tym wątku pojawią się wspomniani na początku nowi gracze – odziani w czerwień i zamaskowani – nie w pełni sprzymierzeńcy, ale raczej nie wrogowie. TU KOŃCZĄ SIĘ SPOILERY

Książka Victorii Schwab to dość solidne rzemiosło – autorka nie najgorzej prowadzi akcję, jej kontynuacja jest spójna z poprzednimi częściami, a dylematy moralne (w większości raczej dość klasyczne) ograne sprawnie. Cieszy dalsze wykorzystanie i rozwinięcie niepewnego statusu Kovo, fajna postać Tashy, łączącej dostojeństwo z fajtłapowatością.

Autorka nie ustrzegła się oczywiści błędów – fabuła jest trochę przewidywalna, nie w pełni wykorzystany został motyw osłabienia więzi ze zwierzoduchami, a książce szkodzi trochę fakt, że jest drugą w serii i sporo wątków zostało tu dopiero zasygnalizowanych, co sprawia, że czytelnik nie może na razie liczyć na efektowny, rozwiązujący tajemnicę finał (chociaż obowiązkowa bitwa na koniec tomu oczywiście będzie). Pewnym mankamentem jest także kilka stylistycznych lapsusów („mięśnie upraszały się o sen”) i podobna liczba zbyt trudnych dla młodego czytelnika słów („skonfudowany”).

Mimo tych mankamentów „Spalona ziemia” to rzemieślniczo solidny most do dalszych perypetii obrońców Erdas.

Poprzedni tom: “Nieśmiertelni strażnicy”, Eliot Schrefer

Następny tom: “Powrót”, Varian Johnson

Wiek 11+

O AUTORCE:

Victoria Schwab – Amerykanka specjalizująca się w gatunku fantasy; pisze dla dzieci i dorosłych; w Polsce ukazały się dwa tomy jej serii dla dorosłych, pt. “Odcienie magii” (Zysk i S-ka)