MARATON ksiazkiwprezencie.pl#2 – KOMIKSY PARAGRAFOWE FOXGAMES – (3) Shuky, Waltch, Novy “Rycerze. Dziennik bohatera”, Fox Games 2017″

Kto nie chciał w dzieciństwie zostać rycerzem? Ta książeczka daje na to szansę nie tylko tym, którzy mają jeszcze w pokoju zestaw plastikowych mieczy, tarczy i hełmów, ale ich starszym braciom, a nawet ojcom. Siostrom, koleżankom i matkom oczywiście też;-)

W trzecim odcinku maratonu z komiksami paragrafowymi (o gatunku więcej w ramce) mamy dla Was coś odrobinę lżejszego niż poprzednie tomy – nie będzie trzeba wysilać szarych komórek aż tak mocno jak w roli Sherlocka, ani omijać prawa tak często i otwarcie jak w “Nuwie”. „Rycerze” to klasyczna przygodówka ze sporą dawką humoru, której autorzy bez nachalnego dydaktyzmu przemycają wiedzę na temat rycerskiego etosu – świat jest tu po prostu tak skonstruowany, że drobne grzeszki (komu z nas się one nie zdarzają;-) mogą ujść graczowi w miarę na sucho, ale poważne wykroczenia przeciw rycerskiemu kodeksowi spotykają się szybką i zasłużoną karą (oznaczająca w dodatku konieczność zaczynania przygody od nowa).

MARATONOWI TOWARZYSZY KONKURS NA NASZYM FANPAGE`U – ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU!

Gry paragrafowe
Książki, w których czytelnik jest jednocześnie bohaterem opowiadanej historii i ma wpływ na to w jakim kierunku rozwija się akcja, bo przeczytawszy fragment fabuły musi zdecydować, co zrobi. Jego wybór odsyła go do kolejnego, oznaczonego numerem fragmentu i tak dalej – do zwycięstwa… albo porażki;-) Starsi czytelnicy mogą pamiętać „Dreszcz” Jacka Ciesielskiego albo serię „Wehikuł czasu”, młodsi zetknęli się być może z pierwszą polską paragrafówką wydaną również w wersji na czytniki, czyli książką „Janek – historia małego powstańca” Macieja Słomczyńskiego i Beniamina Muszyńskiego.

Ale zanim czytelnik wyruszy na trakty rozległej krainy, by ratować piękne dziewice, pomagać uciśnionym, szukać skarbów w opuszczonych miasteczkach, szkolić się w magicznych sztukach lub wojennym rzemiośle, potykać ze smokami i bandytami, przemierzać labirynty, zamieszkiwane przez elfy lasy i zdradliwe moczary oraz… rozwiązywać scrabble, uczyć się warzenia magicznej odżywki do włosów (skład: mocz orka i krew kozła;-) i zmywać garnki w obozie treningowym dla młodych rycerzy, musi udać się razem z trójką głównych bohaterów – synów pewnego chłopa – do zamku i zaciągnąć do szkoły rycerzy.

Gdy już wybierze, w który z trzech klasycznych typów bohatera – charyzmatycznego osiłka, inteligentnego, ale słabego, czarownika czy zwinnego spryciarza – zechce się wcielić, trafi pod skrzydła zadziornego człowieka z blizną, który pośle go na pięć dni na gościńce królestwa (ponieważ spóźni się do stajni, będzie musiał dosiadać nie cnego rumaka, ale „rączej kózki Józki”).

Po drodze będzie musiał wykazać się spostrzegawczością (żeby nie wpaść w wilcze doły, znaleźć drogę przez zasypany śniegiem las i znaleźć ukryte artefakty), odwagą, sprytem (ale nie cwaniactwem), inteligencją i wspomnianym już szacunkiem dla rycerskiego etosu.

Waltch jest w swoich rysunkach odpowiednio szczegółowy, by zasugerować czytelnikowi średniowieczny klimacik i podkreślić dramatyczne momenty rozgrywki, ale odpowiednio zabawny, by wtórować scenarzyście, gdy trzeba spuścić trochę powietrza żartem albo zabawą z konwencją (trochę w stylu „Shreka”).

Mechanika gry jest bardzo przystępna i „wchodzi” się w nią intuicyjnie, a zagadki i całość misji na poziomie odpowiednim do wieku docelowego odbiorcy – czasem gra zmusza do większego zastanowienia, a zwycięstwo będzie raczej wymagało kilku podejść, ale po pierwsze cierpliwość to jedna z rycerskich cnót, a po drugie można zaczynać z różnych miejsc mapy, więc jest różnorodnie.

W grze pojawiły się dwa błędy – literówka w jednej z zagadek (jak się jej nie rozwiąże traci się niedużo) i brak informacji, gdzie się udać po upływie przepisowych pięciu dni (ale łatwo się tego domyślić); pomysłowo za to rozwiązano kwestię regrywalności po tym, jak już przejdziemy zwycięsko przez pierwszą pięciodniową próbę (to ważne tym bardziej, że nie da się odkryć wszystkich tajemnic krainy za jednym zamachem), a nawigacja poza tym funkcjonuje, tak jak w pozostałych dotychczas recenzowanych tomach, bez zarzutu.

Bardzo sympatyczna rozrywka dla miłośników rycerskich klimatów.

PS. Niewykluczone, że z bohaterami tomu jeszcze się spotkamy, bo w oryginale seria liczy cztery tomy.

Poprzedni tom: Ben Jurdic, Manuro, “Łzy bogini Nuwy”
Następny tom: 2D, Moon, “Wilkołak”

 

Wiek 8+

O AUTORACH:

Shuky – francuski scenarzysta komiksowy, promotor młodych talentów (m. in. we współkierowanym przez niego Makaka Editions); lubi również stepować; spotkamy się z nim jeszcze w czasie maratonu (pod koniec)

Waltch – francuski rysownik młodego pokolenia, ma na koncie trzyletnie studia designerskie, współpracę z zinami i kilka albumów; on też jeszcze wróci (na sam koniec)

Novy – francuski scenarzysta i kolorysta o niemieckich korzeniach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.