„Palcojad, t. 1“, J. Williamson, M. Henderson – recenzja

„Palcojad, t. 1“, Williamson, Henderson - recenzja

Zgubne skutki obgryzania paznokci

Odradzamy konsumpcję czegokolwiek w trakcie czytania tej recenzji…

Eksplorujący amerykańską fascynację seryjnymi zabójcami „Palcojad” to kolejny mocny punkt na mapie niezależnego i ambitnego komiksu zza oceanu. Nawet jeśli rysunki nie dorównują wybitnemu scenariuszowi.

Miejsce akcji – Buckaroo w Oregonie, „Miasto seryjnych morderców”, w którym „urodziło się i wychowało szesnastu z listy najkrwawszych seryjnych morderców”, w tym Edwad Warren, tytułowy „Palcojad”, którego modus operandi (ujawnione na pierwszej stronie) polegało na porywaniu przypadkowych osób obgryzających paznokcie, więzieniu ich aż paznokcie odrosły, po czym obgryzaniu ich już samodzielnie i konsumpcji palców.

Piszę o tej makabrze celowo otwarcie, bo autorzy nie stronią od brutalnych i krwawych scen, chociaż, biorąc pod uwagę z jakim tematem mamy do czynienia, nie przesadzają z dawką okropności, która nie zdominowała fabuły.

„Palcojad, t. 1“, Williamson, Henderson - recenzja

„Palcojad” kilka miesięcy wcześniej wrócił do miasteczka po tym jak od dziesiątków zarzutów uniewinniła go ława przysięgłych. Jego pogrywanie sobie ze śledczymi i niektóre nietypowe zachowania, stanowią jedno z ważnych narzędzi zwodzenia czytelnika, ale mimo obecności w tytule, nie on jest głównym bohaterem.

Akcja zawiązuje się bowiem, gdy do Buckaroo przybywa Finch – zawieszony, czekający na proces agent wywiadu wojskowego, specjalista od uzyskiwania zeznań w nietypowy, nazwijmy to, sposób. Finch zostaje wezwany przez swojego przyjaciela, agenta FBI Carrolla, opętanego obsesją wyjaśnienia przyczyn, dla których z Buckaroo pochodzi tylu seryjnych zabójców.

Zanim dotrze na miejsce, Carroll zniknie, a on sam, w towarzystwie lokalnej policjantki, również ze skazą w życiorysie (na bal maturalny wybrała się niestety z „Palcojadem” – oczywiście jeszcze przed rozpoczęciem jego „kariery”), rozpocznie śledztwo, w którym poszukiwania przyjaciela splotą się oczywiście z próbą wyjaśnienia zagadki mrocznego miasteczka.

W fabule ważną rolę odegrają jeszcze między innymi właściciel sklepu z pamiątkami po mordercach, pewna samozwańcza nastoletnia detektyw, hodowca pszczół i kostyczna do bólu agentka FBI. „Palcojad, t. 1“, Williamson, Henderson - recenzja

Oraz oczywiście miasteczko, gdzie prawie każdy znał jakiegoś seryjnego, lub ma takiego w rodzinie, i którego eksploracja ujawni masę trupów ukrytych w szafach…

Williamson, Henderson, „Palcojad, t. 1“ - recenzja

Świetnie poprowadzonej fabule z ciekawymi postaciami nie dorównują niestety rysunki – o ile w prezentowaniu tła, przedmiotów i ludzkich sylwetek Mike Henderson to niezły realista, o tyle w portretach za często zdarza mu się iść na skróty, stosując jakąś dziwną à la mangową kreskę.

No, dobra. Teraz możecie jeść dalej 😉

Joshua Williamson, Mike Henderson, „Palcojad, t. 1“, Egmont 2018, s. 304

„Palcojad, t. 1“, Williamson, Henderson - recenzja

O AUTORACH:

Joshua Williamson (scenariusz) – współtworzył takie serie jak „Ghosted“ czy „Birthrigt“; ma na koncie także scenariusze do „Flasha“

Mike Henderson (rysunki) – ma na koncie współpracę z wielką dwójką zza oceanu i kilkoma innymi wydawnictwami, rysował m. in. „Daredevila“, „Deadpoola“ i Wojownicze Żółwie Ninja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *