Adrian Tujek, “Niebieskie nie schnie” – #nowewersy, debiut książkowy

Adrian Tujek, Niebieskie nie schnie

Usta pełne i ciężkie jak stado jaskółek

Od razu trzeba tak było:
zasadzić w sobie drzewo,
rzucić się w las i wyszumieć.

Zamiast być kosem, który staje
na parapecie i pragnie z tobą latać,
to chcesz mi powiedzieć?

Ale wolę być odwrócony ustami
od tego, co niebieskie, bo nie schnie.

 

Fasetkowe ciało

Jeśli znowu chcesz być kamieniem,
na pewno nim będziesz,
ale czy to udźwignę?

Kiedy się rzucasz, przygniata mnie głaz
i ponoć czujesz wtedy, że stawiam twarde warunki
jak kroki do wyjścia i daję ciężkie w realizacji ultimatum.

Gdy tak celujesz i trafiasz, staję się w końcu ścianą,
w której są drzwi z klamką
tylko od wewnątrz.

Albo inaczej:
udaję taflę jeziora,
kiedy usiłujesz mnożyć kaczki,
i nagle znikam jak kamień w wodzie,
aż robi się lżej na sercu, które jak fasetkowe ciało diamentu
rozszczepia niebieskie światło syreny.

 

Mrożone jagody w kształcie zamkniętych oczu

Czy najlepiej wychodzi nam komunikacja
miejska? O 23.11 mam ostatni transport do siebie
i tym razem chcę na niego zdążyć.
Zabieram nasze jedyne dziecko, ale nic mu nie mówię.
Nic do niego nie powiem, póki może usłyszeć.

Każdy by je ocalił i choć osobno, to już coś
pokrzepiającego.
Atencyjny potwór powinien się od nas uczyć,
ale nie chce, kiedy to dziecko jest oczkiem w głowie.
Kiedy dziecko jest oczkiem w głowie,
wszyscy przez nie patrzymy.

 

Wiersze pochodzą z debiutanckiego tomu poety i prawnika, laureata “Połowu 2014-2015” oraz finalisty XXII OKP im. Jacka Bierezina.

Adrian Tujek, “Niebieskie nie schnie”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu 2019, s. 40

Dwie wersje okładki, z których można wybrać:

Adrian Tujek, Niebieskie nie schnie       Adrian Tujek, Niebieskie nie schnie

 

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter

2 komentarze do wpisu „Adrian Tujek, “Niebieskie nie schnie” – #nowewersy, debiut książkowy”

Dodaj komentarz