“Animalia”, Anna Adamowicz – recenzja

Animalia, Anna Adamowicz - recenzja, poezja współczesna

Mięso miarą wszechrzeczy

“Animalia” Anny Adamowicz przynoszą olśniewającą inwencją wizję świata oglądanego z biologicznej perspektywy. I nawet kilka publicystycznych wtrętów nie obniża rangi tego tomu.

Wykorzystując naukowe osiągnięcia i fachowy język tej dziedziny nauki Adamowicz przygląda się uwikłaniu człowieka w naturę, jego zwierzęcości. Pyta o to, czy aby na pewno jesteśmy „koroną stworzenia”, której wolno czynić świat sobie poddanym.

Stawia również poetka pytania o nasz stosunek do przyrody i zwierząt, czyniąc je często podmiotami lirycznymi swoich wierszy. Co ciekawe nie są to tylko istoty człekokształtne, ale również pasożyty. Takie jak tasiemiec mieszkający w jelitach Marii Callas czy wszy, karmione, jak się można domyślać, w instytucie profesora Weigla.

Pojawia się tu również polityka. W jednej z jej najgroźniejszych form, w postaci eugeniki i teorii o wyższości aryjskiej rasy, które zostają poddane błyskotliwej krytyce i korespondują z pełnymi bezsilności i empatii utworami o eksperymentach przeprowadzanych na zwierzętach.

Świetnie wykorzystująca różne formy wiersza (także rymowane) i błyskotliwe gry językowe Anna Adamowicz wpisuje się w nurt, który nazwać by można „poezją organiczną”, wykorzystującą biologiczne imaginarium i razem z Kacprem Bartczakiem („Pokarm suweren”) twórczo podąża śladami Bolesława Leśmiana i Charles`a Baudelaire`a.

tu link do kilku utworów z tomu

Animalia, Anna Adamowicz - recenzja, poezja współczesna

Anna Adamowicz, „Animalia”, Biuro Literackie 2019

O AUTORCE:

Anna Adamowicz – poetka i diagnosta laboratoryjny, ma na koncie tom “Wątpia” (2016), który zgarnął nominację do Gdyni, dwa razy pojawiła się w “Połowie” Biura Literackiego

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz