„Archistoria”, Magdalena Jeleńska, Acapulco Studio – recenzja

Archistoria, Magdalena Jeleńska, Acapulco Studio - recenzja

Cegiełki wiedzy

„Archistoria” to książka pomysłowa i efektowna. Autorki nie tylko wprowadzają czytelnika w historię architektury, ale dają mu sporo więcej. Pokazują jak „czytać” budynki i zachęcają do dalszej eksploracji tematu.

Historia architektury ukazywana jest tu na konkretnych budynkach z dziejów całej ludzkiej cywilizacji. Od czasów starożytnych po najnowsze, od Europy (ze znaczącym udziałem Polski), przez Ameryki aż po Orient. Od budynków sakralnych, przez publiczne i przemysłowe aż do mieszkalnych. Znajdziemy tu zarówno ikony architektury, jak i budowle mniej znane.

Ponad sto przykładów pogrupowano w rozdziały według dwóch kluczy

Materiałów (kamień, cegła, beton, szkło) i spełnianych funkcji (dom, wieża/wieżowiec, most, łuk, kopuła, budowla centrala, bazylika). W obrębie każdego rozdziału budynki ułożono chronologicznie.

Archistoria, Magdalena Jeleńska, Acapulco Studio - recenzja

Taka konstrukcja książki pozwala ukazać po pierwsze, że pewne techniki i pomysły sprawdziły się na tyle dobrze, że znaleźć je można właściwie w każdym zakątku czasu i przestrzeni. Po drugie czytelnik łatwo zrozumie ich ewolucję. Po trzecie wreszcie dostrzeże wpływy jaki dawniejsze osiągnięcia miały w następujących po nich epokach.

Za przykład jak to działa niech posłuży nam rozdział poświęcony bazylice. Większość odbiorców skojarzy tę nazwę natychmiast z bazyliką św. Piotra w Rzymie – i słusznie!

Ale dzięki książce dowiemy się, że słowo pochodzi z Grecji, wielkie zasługi w rozwoju tej formy budownictwa mieli starożytni Rzymianie, którzy są zresztą jednymi z herosów całej „Archistorii”. Dowiemy się dlaczego tak chętnie wykorzystało tę formę chrześcijaństwo i prześledzimy kilka świetnych przykładów z jego dziejów. Ale w finale trafimy do Pocztowej Kasy Oszczędnościowej w Wiedniu z początku wieku XX wieku, której konstrukcja mocno bazylikę przypomina.

Opisy konkretnych budynków nie są przesadnie przeładowane wiedzą, napisane lekko i z dbałością o ciekawostki (w tym rekordy). W dodatku podzielono je na lekkostrawne dla młodego czytelnika porcje/cegiełki tekstu w postaci podpunktów.

Archistoria, Magdalena Jeleńska, Acapulco Studio - recenzja

Jak już się rzekło, książka to również podręcznik „czytania” architektury. Poznajemy symbolikę poszczególnych elementów i rozwiązań architektonicznych (np. dachy opery w Sydney to aluzja do żeglarstwa). Zaczynamy dostrzegać, że budynek można potraktować jak rzeźbę. Rozumiemy kulturowe konteksty i stojące za budynkami historie oraz „izmy” (np. idee Corbusiera czy Bauhausu).

Nie bez znaczenia jest fakt, że autorka tekstu zadbała, by zaznajomić czytelnika z architektoniczną terminologią, technikami, a także najważniejszymi wyróżnieniami w świecie architektury – wpisem na listę światowego dziedzictwa UNESCO, nagrodą Miesa van der Rohe i architektocznicznym Noblem, czyli Nagrodą Pritzkera.

Nawigację po książce ułatwia superczytelna typografia, która świetnie współgra z ilustracjami

Te ostatnie pojawiają się w dwóch formach – obu spójnych stylistycznie i nawiązujących do konstruktywizmu.

Bardziej minimalistyczne otwierają większość tekstów. To uproszczone ikony pozwalające dostrzec kompozycyjne pomysły i wychwycić charakterystyczne elementy stylu. One też, paradoksalnie, działają bardziej na wyobraźnię, zachęcając do zobaczenia budynku w całej okazałości na fotografii (sam tak kilkukrotnie robiłem).

Archistoria, Magdalena Jeleńska, Acapulco Studio - recenzja

Co jakiś czas pojawia się jednak duża, całostronicowa ilustracja. Tekstu jest tu tyle samo, ile w innych prezentacjach, więcej w niej za to koloru i szczegółu. A w dodatku pojawia się delikatny humor – np. w opisie Castel del Monte, który służył jako więzienie, oglądamy uciekających „pensjonariuszy”, a na łuku triumfalnym w Paryżu siedzą gołębie w charakterystycznych berecikach.

Dorzućmy jednak łyżeczkę dziegciu w postaci dwóch drobnych mankamentów tekstu – pojawiają się tu czasem zbyt trudne dla docelowych czytelników słowa (np. formalny, wizjonerstwo) i troszkę zbyt wiele wykrzykników.

Ale zalety „Archistorii” przeważają.

To książka nowoczesna i przemyślana. Dająca sporo wiedzy i szkoląca graficzny smak. Taka, którą można spokojnie postawić obok najlepszych osiągnięć współczesnej literatury popularnonaukowej dla młodych odbiorców.

Wiek 10+

Magdalena Jeleńska, Agata Dudek, Małgorzata Nowak/Acapulco Studio, „Archistoria”, Muchomor 2018, s. 96

Archistoria, Magdalena Jeleńska, Acapulco Studio - recenzja

O AUTORKACH:

Magdalena Jeleńska (tekst) – architektka wnętrz po Politechnice Warszawskiej (strona autorki)

Agata Dudek, Małgorzata Nowak/Acapulco Studio (ilustracje, projekt graficzny) – absolwentki warszawskiej ASP, które pracują pod szyldem Acapulco Studio i specjalizują się w ilustracji i projektach książek – tu portfolio

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz