„Słoń Eriki”, Sylvia Bishop, Ashley King, Zielona Sowa 2018 – recenzja

Słoń Eriki, Sylvia Bishop, Ashley King, Zielona Sowa - recenzja

Książkowy debiut angielskiej autorki literatury dziecięcej i artystki kabaretowej to pogodna, w baśniowy sposób umowna, mimo współczesnych realiów, opowieść o przyjaźni, empatii i pułapkach sądzenia po pozorach.

Główna bohaterka, dziesięciolatka mieszkająca sama, po tym jak wuj wyruszył na wyprawę badawczą do Indii, znajduje pewnego dnia przed drzwiami domu słonia. Między zwierzakiem a dziewczynką, mimo początkowych problemów, nawiązuje się przyjaźń, a pomysłowość dziesięciolatki i łagodna natura słonia pozwala rozwiązać problemy z zaopatrzeniem zwierzęcia w tony jedzenia.

Wkrótce jednak sielanka zostaje przerwana, bo ktoś donosi do władz, które postanawiają słonia zabrać – bohaterka podejrzewa, że to sprawka antypatycznej sąsiadki. Seria dramatycznych wydarzeń zwieńczonych podstępem z udziałem słonia i zwierząt z lokalnego zoo pozwala odkryć, kto naprawdę stał za intrygą i ocalić przyjaźń. Ale wtedy pojawi się jeszcze jeden moralny dylemat, który pozwoli – bohaterce i czytelnikom – zrozumieć, że miłość oznacza czasem zgodę na odejście.

Napisana z humorem i lekkością historia spodoba się młodym czytelnikom. Plus świetne ilustracje Ashleya Kinga.

Wiek 7+

Słoń Eriki, Sylvia Bishop, Ashley King, Zielona Sowa - recenzja

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz