Ota Pavel, “Puchar od Pana Boga”, Wydawnictwo Stara Szkoła 2017 – chwila z książką, recenzja

Pavel, Puchar od Pana Boga - chwila z książką, recenzjaOta Pavel to nie tylko „Śmierć pięknych saren i „Jak spotkałem ryby” – to również proza sportowa. Taka jak ta z wydanego właśnie przez Starą Szkołę tomu „Puchar od Pana Boga”. Autor opisuje w nim świat, którego już nie ma.

Chociaż opowiadania z „Pucharu…” nie sięgają poziomem i subtelnością do wspomnianych, najbardziej znanych tomów pisarza, są lekturą bardzo ciekawą, bo sport, opisywany z pasją, wyczuciem jego epickiego potencjału i znawstwem, jest tu jednak pretekstem do opowiadania o ludzkiej naturze – przebłyskach szlachetności, które łatwiej niż dzisiaj dało się zauważyć na stadionach nie trawionych komercją, ambicji i pracowitości, różnych ludzkich słabościach, takich jak np. chęć pławienia się w blasku sukcesu, ale też godzeniu się z przemijaniem – nieprzypadkowo sporo tekstów opowiada o kryzysie związanym z końcem sportowej kariery (i opisy porażek są chyba w tomie najlepsze).

Chociaż w kilku momentach patos sportowych zmagań jest za mocno zaakcentowany, a pointy mają posmak zbyt prostego morału, to humor i czułość, również dla outsiderów i przegranych, błyski ironii oraz znajomość ludzkiej natury i obyczajowy szczegół (łapówka w postaci słoika prawdziwków dla dziennikarza rządzi;-) czynią z tomu wybitne osiągniecie w kategorii prozy sportowej.

 

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz