“Cyrankiewicz, wieczny premier”, Piotr Lipiński, Czarne 2016 – recenzja

Cyrankiewicz, wieczny premier, Piotr Lipiński, Czarne 2016 - recenzja

Konformiści nie bywają frajerami

Józef Cyrankiewicz miał zawsze ponurą minę. Podobno roześmianego publicznie widziano go tylko raz. Mimo to mówiono o nim „fajny, sympatyczny facet”. Ten i wiele innych paradoksów jednej z czołowych postaci PRL wydobył w reporterskim portrecie „wiecznego premiera” Piotr Lipiński.

Można odnieść wrażenie, że już od najmłodszych lat Cyrankiewicz miał zadatki na to, by być kimś ważnym. Prezentował „wyniosłą postawę odosobnienia” – wspomina jeden ze szkolnych kolegów przyszłego premiera. Choć był przedwojennym socjalistą, to nie działalność polityczna w dwudziestoleciu, ale inne wydarzenia wydają się kluczowe dla jego późniejszej kariery.  W czasie wojny trafił do Auschwitz i, jak  utrzymywano w czasach komunizmu, i jak twierdził sam Cyrankiewicz, działał tam w ruchu oporu.

Autor zastanawia się,  ile prawdy jest w zeznaniach świadków, którzy pojawili się już po śmierci bohatera książki, mówiących o tym, że Cyrankiewicz był kapo i okradał Żydów. Podobnie rzecz ma się w sprawie Witolda Pileckiego – Lipiński zadaje pytania o to, czy Cyrankiewicz spotkał się z rotmistrzem w Auschwitz i jak naprawdę wyglądał jego stosunek do ułaskawienia legendy podziemia, kiedy był już premierem.

Autor sporo miejsca poświęca taktyce politycznej człowieka, który utrzymał pozycję przez dwadzieścia lat w czasach, kiedy „to nie pieniądze, jak dziś, ale stanowisko było wyróżnikiem”. „Nawet kierownik jednoosobowego sklepu GS był kimś i to go wyróżniało” – jak twierdzi jeden z rozmówców autora. W zdobyciu popularności pomogła Cyrankiewiczowi obozowa przeszłość i „bardzo liberalne, reformistyczne stanowisko”. „Niektórzy mówili, że był nazbyt giętki (…) – dodaje Mieczysław Rakowski  – „i ten oportunizm uważali za powód, dlaczego pozostawał wiecznym premierem”. Słowa też brzmią paradoksalnie  w kontekście słynnego przemówienia Cyrankiewicza o „odrąbywaniu ręki”, wygłoszonego  po wydarzeniach poznańskich w czerwcu 1956 roku albo jego reakcji na Grudzień 70 na Wybrzeżu, kiedy zachował się raczej jak klasyczny partyjny „twardogłowy”.

Jednocześnie Cyrankiewicz lubił występować w roli  dobrotliwego władcy rozumiejącego potrzeby ludu – pomagał potrzebującym w codziennych problemach (np. mieszkaniowych), podawał dzieci do chrztu,  wspierał ludzi kultury. Przylgnął do niego wizerunek uprzejmego i pomocnego „równiachy”. „Nie bił z niego majestat władzy. (…). Po prostu fajny facet” – jak ujął to Mieczysław Rakowski. Lipiński, zwraca uwagę,na paradoks (kolejny) polegający na tym, że choć w czasach stalinizmu jego bohater odgrywał ważną rolę polityczną, traktowano go później jak ofiarę, a nie kata, chociaż nie sprzeciwiał się prześladowaniom, np. PPS-owców, którzy nie chcieli wejść w sojusz komunistami.

Zaletą książki jest to, że autor pozwala wypowiadać się wielu stronom, a czytelnikowi wyrobić własne zdanie na temat bohatera. Sam przy tym, jak na doświadczonego reportera przystało, nie unika trudnych tematów, ale stara się być przy ich opracowywaniu wnikliwym i obiektywnym, a wygłaszanie opinii pozostawia świadkom i specjalistom, np. profesorowi Andrzejowi Paczkowskiemu czy wspomnianemu już chociażby Mieczysławowi Rakowskiemu.

Fakty z życia polityka PRL zostały przedstawione w kontekście współczesnych im wydarzeń, opisanych przystępnie i ciekawie – autor umiejętnie wyselekcjonował materiał, tak aby nie uszczuplić obrazu, a jednocześnie nie zamęczyć czytelnika zbyt dużą liczbą faktów.

„Konformiści nie bywają frajerami” – chwyta celnie jeden z najistotniejszych wątków tej biografii Lipiński. Biorąc pod uwagę zarówno autokreację swego bohatera, wizerunek stworzony przez komunistyczną propagandę i późniejszą historiografię, z pełną świadomością, że pewne fakty są już dzisiaj trudne do ustalenia, ukazuje Cyrankiewicza z jednej strony jako postać tragiczną, gdyż, jako bardziej inteligentny od większości „towarzyszy”, miał większą świadomość zła, po którego stronie się opowiedział. Z drugiej strony figurę groteskową, bo nie zrobił tego dla dobra ojczyzny, władzy ani nawet dla pieniędzy. Został komunistą dla stanowiska.

Cyrankiewicz, wieczny premier, Piotr Lipiński, Czarne 2016 - recenzja

O AUTORZE:

Piotr Lipiński – dziennikarz, przez wiele lat związany z “Gazetą Wyborczą”, specjalizujący się w najnowszej historii Polski; ma na koncie nominację do nagrody Grand Press i kilkanaście książek – m. in. biografię Bolesława Bieruta (“Bolesław Niejasny”) i funkcjonariuszy UB (“Bicia nie trzeba było ich uczyć”)  – strona autora: http://www.piotrlipinski.pl/

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter