Évelyne Brisou-Pellen, „Dwór, t. 1. Liam i mapa wieczności”, Widnokrąg 2017 – recenzja

Brisou-Pellen, Dwór, t. 1. Liam i mapa wieczności - recenzja

Dwór, mapa i reszta tajemnic

Francuska pisarka znalazła formułę, która pozwala jej mówić o sprawach najtrudniejszych w sposób, który nie nudzi i nie przeraża czytelnika, a jednocześnie nie odbiera trudnym tematom powagi.

Dzieje się tak za sprawą umiejętnego połączenia różnych gatunków literackich – opowieści niesamowitej, horroru, powieści o dojrzewaniu, psychologicznej, czarnej komedii, kryminału i fantasy z wątkami historycznymi, które pozwalają na eksplorację całego spektrum emocji – od świetnie opisanej młodzieńczej miłości po kwestie związane z żałobą.

Głównym bohaterem jest piętnastoletni Liam, uzdolniony plastycznie, bystry chłopak, który marzy by w przyszłości zostać detektywem. Gdy go poznajemy, ma za sobą wygraną walkę z rakiem i trafia na rekonwalescencję do sanatorium, tytułowego XV wiecznego dworu, które dość szybko okazuje się być dość dziwnym miejscem.

Brak w nim prądu i nowoczesnych urządzeń, obowiązuje zakaz kontaktów ze światem zewnętrznym, nie wolno dotykać innych pacjentów, a w piwnicy czai się tajemnicze niebezpieczeństwo.

Kuracjusze przebywający w sanatorium też do zwyczajnych nie należą i każą przypuszczać, że w budynku znajduje się oddział psychiatryczny – są wśród nich m. in. mężczyzna uważający się za króla Sparty Leonidasa.

Główny bohater będzie musiał oczywiście odkryć wszystkie tajemnice posiadłości i swoją, niebagatelną, rolę w wydarzeniach, do których tam dochodzi – spore znaczenie będzie miała tu tytułowa mapa wieczności – ukryte w gabinecie ordynatora skrzyżowanie Google Earth z wehikułem czasu oraz detektywistyczne zainteresowania chłopca.

Więcej zdradzić nie mogę, by nie zepsuć przyjemności z odkrywania tajemnic misternie skonstruowanych i przemyślanych – fabuły oraz wewnętrznej mitologii powieści, które autorka rozwija i ujawnia w doskonałym tempie, z użyciem odpowiednio wykorzystanych fałszywych tropów.

Mocne strony książki Brisou-Pellen to również doskonałe dialogi, dobrze oddany sposób myślenia nastolatka i humor w rozmaitych postaciach (kapitalnie wypada na przykład zderzenie człowieka, który uważa się za starożytnego Spartanina, a co za tym idzie ma raczej ciężką rękę do dzieci ze sposobem myślenia i zachowania współczesnej młodzieży) oraz wartościowa warstwa popularnonaukowa związana z historią (wpleciona w fabułę sprytnie i przyswajana bezboleśnie). No i jest jeszcze centralne zaskoczenie powieści – świetnie dopełniające i wyjaśniające wszystkie wydarzenia we dworze i naprawdę odważnie (ale i taktownie) poruszające kwestię śmierci; bardziej doświadczeni czytelnicy zorientują się pewnie wcześniej, o co chodzi, ale nie zepsuje im to lektury.

Jak już się rzekło na początku autorka ma również umiejętność podawania kwestii najtrudniejszych – takich jak konieczność pogodzenia się ze śmiercią bliskiej osoby, trauma po dramatycznych przeżyciach – w sposób, który dzięki przepleceniu scen poważnych z komediowymi i  budowaniu tych pierwszych bez patosu i sentymentalizmu, a za to w sposób budzący autentyczną empatię i wzruszenie, pozwala i młodym, i tym starszym (bo im również spodoba się książka) przepracować trudne kwestie eschatologiczne w bezpiecznym literackim otoczeniu.

Następny tom (2): “Clea i wrota do świata duchów”

Wiek 13+

Brisou-Pellen, Dwór, t. 1. Liam i mapa wieczności - recenzja

O AUTORCE:

Évelyne Brisou-Pellen – nagradzana francuska pisarka, która tworzy dla dzieci i młodzieży; ma na koncie kilkadziesiąt książek; “Dwór” to jej najnowsza seria – liczy w tej chwili 9 tomów (6  pierwszej serii i 3 drugiej)

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter