„Utwory sceniczne”, Václav Havel, Krytyka Polityczna 2016 – recenzja

Utwory sceniczne, Václav Havel - recenzja

Havel na Parnas!

W latach 90. wykrzykiwano z żartobliwą sympatią „Havel na Wawel!”. Opublikowany niedawno obszerny zbiór najważniejszych sztuk czeskiego twórcy udowadnia, że dużo trafniejsze byłoby, już zupełnie na serio, zawołanie, które pozwalam sobie zaproponować w tytule.

Bo pierwsze w Polsce tak pełne wydanie dramatów czeskiego pisarza, dysydenta i prezydenta Czech to świetna okazja, by, jak pisze redkator tomu i autor większości przekładów w nim zawartych, pogłębić postrzeganie Havla, który w naszym kraju funkcjonował głównie jako symbol demokratycznych przemian w dawnym bloku wschodnim – szeroka prezentacja utworów z całego dorobku pozwoli docenić wybitną artystyczną rangę dramatopisarza, zaliczanego do nurtu teatru absurdu.

Havla interesują trzy główne tematy – władza (zwłaszcza ta totalitarna), język oraz sytuacja egzystencjalna człowieka uwikłanego w rozmaite gry ze sobą i z bliźnimi, które sprawiają, że, jak pisze w posłowiu Elżbieta Zimna, nie ma odwagi stać się Człowiekiem”. Dodajmy od razu, że tematy nie są nigdy traktowane dosłownie, mieszają się w tych sztukach w różnych proporcjach, a Havel nigdy nie idzie prostą ścieżką łatwych osądów i kategoryzacji, zawsze spogląda na drugą stronę medalu, zawsze używa komizmu w najrozmaitszych postaciach.

Strategia twórcza autora „Opery żebraczej” polega na tym, że o ile jego dramaty są mocno osadzone w rzeczywistości pod względem obyczajowości, ze słuchem absolutnym odtwarzanego środowiskowego języka (tu pochwała należy się również autorom świetnych bez wyjątku tłumaczeń) i zaczynają się zazwyczaj od sytuacji dość prawdopodobnych, to rozwijają się nieodmienne w stronę akcji coraz bardziej absurdalnej i nieprawdopodobnej i w stronę językowego chaosu.

Havel bada mechanizmy władzy pokazując, że od jej pokus nie jest wolny, ani kierownik prowincjonalnego browaru, który ma okazję wykorzystać zesłanego do jego zakładu znanego pisarza, ani ludzie na najwyższych stanowiskach, że nasza żądza, by panować nad innymi może się również objawić nawet po przykrywką troski o bliźniego, a bezczelność władzy totalitarnej ukazana zostaje w serii sytuacji, takich jak np. propozycja wspomnianego już kierownika browaru, by pisarz pomógł mu w redakcji donosów, które on ma na niego pisać, czyli de facto donosił na samego siebie.

Język w sztukach Havla to zarówno narzędzie do oszukiwania bliźnich i poddawania ich absolutnej kontroli (jak np. wymyślony, w pełni jednoznaczny język urzędowy z „Powiadomienia”), ale też, i w tym nadzieja, żywioł, którego nie jesteśmy okiełznać, co widać chociażby w typowych dla Havla chwytach, które nazywał „balábile”, czyli momentach, gdy postacie wypowiadają nie związane już ze sobą logicznie zdania z poprzednich scen sztuki – tak jak w „Górskim hotelu”, który w ogóle jest dramatem o skonwnecjonalizowaniu języka, a jednocześnie jego władzy nad nami.

Fantastycznie napisane, wykorzystujące w śmiały i błyskotliwy sposób eksperyment – mamy tu np. sztukę z achronologicznym układem scen („Puzak”), czy filmowym montażem („Opera żebracza”) – zabawne i gorzkie zarazem sztuki Havla, tak jak pisze w posłowiu redaktor tomu Andrzej S. Jagodziński, robią się dzisiaj coraz bardziej aktualne – ale to nie tylko zasługa czasów, ale również tego, że dramaturgia Havla jest po prostu uniwersalna. 

Utwory sceniczne, Václav Havel - recenzja

O AUTORZE:

Václav Havel (zm. 2011) – dramaturg, dysydent, ostatni prezydent Czechosłowacji i pierwszy Republiki Czeskiej