Naworadiowa, Kacper Bartczak – #nowewersy, recenzja

Naworadiowa, Kacper Bartczak - #nowewersy, recenzja

Pielgrzym zdaniowy

“On jeden z cudzoziemców poglądał ze łzami”
Adam Mickiewicz, “Mogiły haremu”, Sonety krymskie

“Constant K., you can pick up your bonus.”

Blade Runner 2049

liderze białkowy całujemy stopy
twej opoki łzami zalani stajemy w toku
recytacji bazowej zadanej w szoku
(komórka jak łódeczka wirem kręcona)

szykujesz piętna do znamionowego skoku
kablujesz płytę pojemnej mary
gotujesz wyznanie momentu ramienia
z chmur ta jazda co było do wyśnienia

tośmy śnili gwiazd kagańce lampy światów
aż płyniesz liderze ku tym co bez ducha
na zgniłym zachodzie (łódeczka zawirusowana)
recytujesz szańce ekran żółty malowane krańce

czarnokrwista nicość wchodzi w fazę spinu
fontanna światła podaje sekwencje
(komóreczka w łodygę bazową klejona)
na wstępie zadajesz wyznanie postawy

wtopione w czoło znamię ma wzięcie
kryształ kostka stroficznego smaru
wymaz życia na wyznaniu w szlochu
idzie w zapis powłoki krajowej

już wschodzisz proroku na samotnej piędzi
wobc wyznania wartości mknie
w tłustym lodzie pielgrzym zdaniowy
odrywa nas wierny drgnieniowy

Wielka księga serwisowa

na poziomie gazu
ortodoksja w osadzie

opar na błonę
końcem tęczy w ściankę
wmasuje ci dizajn że aż

napęd ciałem się stanie
sekwencyjny wtrysk
rozszerzalność źrenic

jednym się staną opływ
ciało logo replika
osoba logosa

już zaraz kanister prowadź
kanistrze matko
neuronów lojalnościowych

Kacper Bartczak, „Naworadiowa”, Biuro Literackie 2019, s. 60


Bartczak mówi głosem absolutnie swoim, mimo że słychać w jego poezji inspiracje Białoszewskim, Leśmianem, romantykami, a nawet s-f dotyczącą androidów.

Autor kontynuuje w nim swoją wizję życia jako biologiczno-społecznego rytuału, obejmującego również politykę i gospodarkę, wzbogacając ją, o zasygnalizowane już na okładce i w tytule, wątki związane z technologią, takie jak rozważania nad sztuczną inteligencją (są tu wiersze, których autorstwo można by przypisać androidom), pytania o mechanistyczną wizję natury i człowieka. Pojawia się jednak również bardzo ważny wątek języka ukazanego jako system biologiczny, niezależny od człowieka, posiadający coś na kształt własnej ewolucyjnej historii.

Autor przekazuje swoją wizję za pomocą języka czerpiącego bardzo mocno z nauk biologicznych, ekonomicznych, fizyki kwantowej, techniki, a jednocześnie odwołującego się do pewnych językowych klisz wykutych w romantyzmie. Jeśli dodać do tego swobodne podejście do składni dostajemy język, który, chociaż jest całkowicie poprawną polszczyzną, brzmi jak dialekt, którego trzeba się nauczyć (i dopiero rozszyfrowany, interpretować).

Ci z czytelników, którzy podejmą to, niełatwe przyznajmy od razu, wyzwanie, mogą liczyć na estetyczne i intelektualne satysfakcje najwyższej próby. Bartczak potwierdza swoją znaczącą pozycję na mapie współczesnej polskiej poezji.

O AUTORZE:

Kacper Bartczak – poeta, tłumacz, krytyk literacki; opublikował m. in. tomy poezji “Pokarm suweren” (2017) i “Wiersze organiczne” (2015) i “Strefy błędów urojonych” (2000) oraz eseje “Świat nie scalony” (2009)

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz