„Emo Sapiens”, Rafał Ohme // „Mięsoholicy”, Marta Zaraska // „Potęga kiedy” Michael Breus – recenzja, kalejdoskop

Emo Sapiens, Rafał Ohme - recenzjaMięsoholicy, Marta Zaraska - recenzjaPotęga kiedy, Michael Breus - recenzja

kalejdoskop#3 (popularnonaukowe – jest sobie człowiek)

Trzeci odcinek naszej stałej rubryki poświęcamy człowiekowi – autorzy książek popularnonaukowych tłumaczą dlaczego emocje są ważniejsze niż intelekt, przekonują żeby nie jeść mięsa i podpowiadają jak wyregulować swój biologiczny zegar.

Emo Sapiens, Rafał Ohme - recenzjaRafał Ohme, „Emo Sapiens”, Bukowy las 2017 To co dzieje się w mózgu poza naszą świadomością, może być o wiele ciekawsze niż dywagacje na temat podróży w zaświaty po śmierci klinicznej, telepatii, czy innych sensacji opisywanych przez parapsychologów.
Autor (profesor psychologii na SWPS) dowodzi, że mniej dla nas oczywiste i zrozumiałe funkcje umysłu, takie jak emocje, podświadomość oraz intuicja mają większy wpływ na nasze działanie, niż nam się wydaje i na bazie tej wiedzy tworzy autorską koncepcję Emo Sapines.
To nie za pomocą intelektu i zdrowego rozsądku podejmujemy decyzje – tłumaczy profesor Ohme – pomagają nam one tylko uzasadnić wybory, dokonywane głównie pod wpływem emocji (których jest tyle rodzajów, że niektóre z nich nawet nie mają nazwy). Łatwiej na przykład rozstać się z nałogiem chcąc zrobić komuś na złość, niż z kierując się przesłankami zdrowotnymi. Choć emocje nie poddają się w pełni naszej woli, autor podpowiada jak można je okiełznać – np. jak mądrze się kłócić i jak nauczyć się odciągnąć uwagę od problemu.
Ale książka to nie tylko rodzaj psychologicznego poradnika, bo profesor Ohme, dzięki rozległej wiedzy, w ciekawy i bardzo sugestywny sposób tłumaczy budowę i działanie mózgu, porównując go do superkomputera, w którym umysł pełni rolę oprogramowania, kora mózgowa to wielka serwerownia i biblioteka wiedzy, a w płatach czołowych mieści się zarząd. Centrum sterowania natomiast to maleńki organ wielkości migdała.
Równie interesująco potrafił zaprezentować autor najważniejsze dokonania w dziedzinie badań nad mózgiem prowadzone w ostatnich dziesięcioleciach. Przytacza przykłady ciekawych eksperymentów, np. ten, w którym dowiedziono, że mózg nigdy nie jest w stanie spoczynku i nie da się go „wyłączyć”, albo inny, gdy próbowano zasymulować jego pracę – obliczenia dokonywane przez mózg w ciągu sekundy, zajęły komputerowi ok. 40 minut.
Znajdą tu również czytelnicy naukowe wytłumaczenie uczucia miłości i stanu, w którym doświadcza się weny twórczej. Autor zdradza też trochę z neuronauki konsumenckiej, wyjaśniając dlaczego „smakowite” dźwięki w reklamie przyciągają naszą uwagę, jak dokonuje się manipulacji w cenach „bez jednego grosza” oraz ile prawdy jest w działaniu reklamy podprogowej.
Książka pozwala nie tylko lepiej zrozumieć siebie i zachowanie innych ludzi, co jest warunkiem sukcesu w niemal wszystkich dziedzinach życia, ale jest też przystępnym, aktualnym i dobrze udokumentowanym kompendium na temat podstaw neuronauki.

 

Mięsoholicy, Marta Zaraska - recenzjaMarta Zaraska, „Mięsoholicy”, Czarna Owca 2017 Dużą zaletą książki jest to, że nie wzbudza w czytelniku poczucia winy, ale zmusza do głębszej refleksji. Autorka nie skupiła się wyłącznie na omówieniu negatywnych skutków jedzenia mięsa i złym traktowaniu zwierząt hodowlanych. Starała się przedstawić problem w znacznie szerszym świetle próbując wyjaśnić jakie uwarunkowania ewolucyjne, kulturowe, dietetyczne i medyczne powodują, że mięso stanowi wciąż jeden z głównych składników naszej diety i dlaczego, mimo, że wiele osób chciałaby zrezygnować z jego spożywania, udaje się to stosunkowo nielicznym.
Marta Zaraska sięga daleko, bo aż 550 mln lat temu, gdy „pierwszy drapieżnik z prawdziwego zdarzenia” przeszedł na dietę mięsną i pokazuje w jaki sposób wpłynęła ona na ewolucyjne procesy (zwiększenie mózgu i zmniejszenie jelit) i jak to się stało, że z pozytywnego bodźca rozwojowego zmieniła się w szkodliwy nawyk. Autorka pisze też o faktach i mitach na temat spożywania białka zwierzęcego i żelaza. Ujawnia triki stosowane przez hodowców zwierząt i producentów  wyrobów mięsnych, wpływ hodowli na globalne ocieplenie. Bada kulturowe mity (np. rzekomy związek mięsa z męskością albo bogactwem) oraz mięsne tabu różne dla odmiennych kultur. Ukazuje również początki ruchu wegetariańskiego związanego z poszukiwaniem substytutów dla mięsa, które pozwoliłyby położyć kres cierpieniu i zabijaniu zwierząt.
Książka ma zdecydowanie pozytywne przesłanie, autorka przekonuje, że mięso wcale nie jest tak niezbędne do życia, jak nam się często wydaje i nawet jeżeli nie uda nam się z niego zrezygnować to przynajmniej będziemy go jeść mniej i bardziej świadomie.

 

Potęga kiedy, Michael Breus - recenzjaMichael Breus, „Potęga kiedy”, Znak 2017 Na bazie istniejącej literatury i własnych badań autor opracował nową klasyfikację chronotypów, czyli różnych form funkcjonowania zegara biologicznego, dotychczas określanych za pomocą ptasich metafor (skowronki, sowy i kolibry). Uznając istniejące kwestionariusze i klasyfikację za niewystarczające podzielił ludzi wg innego klucza na lwy, wilki, niedźwiedzie i delfiny. Dla przykładu niedźwiedzie są zestrojone z rytmem wschodów i zachodów słońca, a delfiny często cierpią na bezsenność. Książka zawiera dokładną charakterystykę każdego z typów, psychotesty pozwalające odkryć do którego z nich należymy oraz trochę porad w jaki sposób najlepiej wykorzystać swój chronotyp – są nawet specjalne zegary pokazujące najlepszą porę na konkretne czynności. A wszystko w formie lekkiej i przystępnej dla każdego.

 

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter