“Mama na diecie”, Philippe de Kemmeter, Muchomor 2018 – recenzja

Mama na diecie, Philippe de Kemmeter - recenzja

Jak zostać “top pingwinem”

Nowa historyjka z życia pingwiniej rodziny, którą poznaliśmy w tomiku „Tata w sieci”. Po tym jak ojca rodziny udało się wyciągnąć z komputerowego nałogu, w obsesję wpada mama.

Mama na diecie, Philippe de Kemmeter - recenzja

Przeczytawszy, w dodatku do pisma „Pani Igloo”, o diecie, postanawia zostać „top pingwinem” i zmusza rodzinę do odchudzania, co oznacza konsumpcję m. in. biozupy z lodu. Niestety jej starania idą na marne, bo nie tylko nie chudnie, ale przybiera na wadze, a pewnego dnia mdleje, dając asumpt do zaskakującego finału…

Mama na diecie, Philippe de Kemmeter - recenzja

Opowieść o bezsensie pogoni za nieistniejącym ideałem została podana w zabawnej, lekkiej formie – autor zadbał o to, by naszkicować sugestywnie pingwinią rzeczywistość, trochę przypominającej nasz świat, ale posiadającą własne powiedzonka („Co za życie psa pociągowego” – wzdycha np. zmęczona mama), pisma, filmy, a nawet odpowiednik naszego Ubera, który nazywa się Ubear, a zamiast samochodów jeżdżą w nim niedźwiedzie. Perfekcyjna, lekko komiksowa kreska doskonale podkreśla satyryczne walory opowieści.

Wiek 5+

Mama na diecie, Philippe de Kemmeter - recenzja

O AUTORZE:

Philippe de Kemmeter – beligijski grafik, ilustrator i autor książek dla dzieci

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz