Koniec świata w Makowicach, Jan Mazur – komiks, recenzja

Koniec świata w Makowicach, Jan Mazur - komiks, recenzja

Prześniona apokalipsa

Minimalistyczny „Koniec świata w Makowicach” rozgrywa się tuż po atomowej zagładzie. To przypowieść o inercji i stagnacji, a miejsce akcji, tytułowa podlaska wieś, staje się symbolem polskiej prowincji (a może całej Polski?) w ogóle. // Jan Mazur, „Koniec świata w Makowicach”, Kultura Gniewu 2019, s. 228

Sama apokalipsa Makowic w sensie fizycznym nie dotknęła. Po chwilowym zamieszaniu oraz wyjeździe tych, którzy ruszyli z pomocą dzieciom mieszkającym w wielkich miastach, życie w wiosce wraca na w miarę stare tory.

Koniec świata w Makowicach, Jan Mazur - komiks, recenzja

Dwójka „stałych klientów” przesiaduje przed sklepem i rozpoczyna handelek z mieszkającym w lesie prepersem (pesymiści szykujący się do apokalipsy). Lokalny bogacz, który ma dostęp do prądu i wody, nie ma zamiaru się nikim dzielić. A młody mężczyzna, który został z matką na gospodarstwie, podczas, gdy jego siostra wyjechała do Danii, tkwi w toksycznej relacji.

Potem jednak zaczyna się „dziać”. Wspomniany syn toksycznej matki postanawia się wyrwać i rusza do pobliskiego miasta z zamiarem przebicia się do siostry. Trójka przyjezdnych anarchistów zaś rozpoczyna rewolucję w gospodarstwie bogacza.

Oba te przedsięwzięcia zakończą się w zaskakujący sposób, niosąc przesłanie całości o tym, że marzenia o radykalnej zmianie (również tej w sennym, łagodnie mówiąc, życiu prowincji) powinno zastąpić myślenie o ewolucji.

Ultraprosta kreska (Świdziński to przy Mazurze niemal malarz barokowy;-), przemyślana w przetworzeniach rzeczywistości, niesie niepozbawioną nadziei i czarnego humoru, ale jednak raczej pesymistyczną historię. Bo okazuje się, że w Polsce można prześnić nie tylko rewolucję, ale również koniec świata.

Świetnie wypadła stylizacja językowa.

Książka warta uwagi miłośników autorskiego, nie stroniącego od czytelnego eksperymentu, komiksu.

Koniec świata w Makowicach, Jan Mazur - komiks, recenzja

O AUTORZE:

Jan Mazurprzedstawiciel „szkoły minimalistycznej” w polskim komiksie (jej czołowa postać to Jacek Świdziński). Wydał m.in. „Tam, gdzie rosły, mirabelki” (2017) i „Przypadek Pana Marka” (2015).

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter

Dodaj komentarz