„Love in Vain. Robert Johnson 1911-1938”, Mezzo, J. M. Dupont, Kultura Gniewu 2017 – recenzja

Love in Vain. Robert Johnson 1911-1938, Mezzo, J. M. Dupont - recenzja

Na rozstajach

Zostawił po sobie dwa zdjęcia, niepewną datę urodzin, niejasne okoliczności śmierci, legendę o duszy sprzedanej diabłu na rozstajach za gitarowy geniusz i dwadzieścia dziewięć piosenek zarejestrowanych w podłej jakości. I został bogiem bluesa.

Próba komiksowej biografii Roberta Johnsona, który zmarł w wieku 27 lat w roku 1938 i, po tym jak został odkryty na nowo w latach 60. XX wieku, wywarł ogromny wpływ na muzykę rockową, inspirując takie gwiazdy jak Rolling Stones, Led Zeppelin, Boba Dylana czy Eric Claptona.

Książka jest impresją biograficzną, co wynika poniekąd ze szczupłości potwierdzonych faktów z życia Johnsona (dość powiedzieć, że istnieją aż trzy domniemane groby muzyka).

Love in Vain. Robert Johnson 1911-1938, Mezzo, J. M. Dupont - recenzja

Autorzy z pietyzmem, ale również krytycyzmem odtwarzają to co wiadomo o gitarzyście, uzupełniając luki kontekstem, własnymi, opartymi na faktach spekulacjami oraz sprytnym zabiegiem z postacią narratora, którego tożsamość wyjawiona zostaje (a i to nie wprost) na końcu tomu budując suspens i przenosząc opowieść o Johnsonie na rozstaje biografii i legendy, gdzie już najprawdopodobniej na zawsze pozostanie.

Sama biografia to sprawnie poprowadzona opowieść o czarnym chłopcu z dołów społecznych, który, dzięki pracowitości i talentowi, wiedziony marzeniami o sławie i pieniądzach, osiąga artystyczną perfekcję i siłę wyrazu, ale nie jest w stanie wyjść z getta wędrownego, dość hulaszczego życia, które w końcu doprowadza (prawdopodobnie) do jego przedwczesnej śmierci. To również portret miejsc (plantacje bawełny, podrzędne spelunki, pokoje hotelowe przerobione na studia), ludzi (bluesmanów i producentów muzycznych) i nastrojów (beznadzieja, niepewność, mroczne dziedzictwo niewolnictwa), którzy stworzyli niepowtarzalny i najbardziej chyba wpływowy we współczesnej muzyce styl.

Love in Vain. Robert Johnson 1911-1938, Mezzo, J. M. Dupont - recenzja

Autorom udało się również uchwycić subtelną dwoistość natury Johnsona, którą ujawniają pozostałe po muzyku fotografie – jedna, studyjna przedstawia trochę niepewnego siebie, uśmiechniętego nieśmiało fircyka w szykownym garniturze, druga, wykonana w bardziej nieformalnych warunkach i swobodnie wykadrowana chwyta gitarzystę z papierosem zwisającym z wargi i wyrazem twarzy zmęczonym, ale pewnym siebie. Ten pierwszy Johnson odwróci się do ściany w czasie nagrywania piosenek, ten drugi odpowie zaczepnie wielebnemu, że pobierał nauki u szatana i powróci z Nowego Jorku na południe, by dokonać tam żywota w tajemniczych okolicznościach.

Rysunki, słusznie, mamy przecież do czynienia z opowieścią o bluesie, ograniczone do czerni i bieli i nawiązujące stylistyką jednocześnie do drzeworytu i komiksowej klasyki to wysokiej klasy robota z wybitnymi momentami (portrety Johnsona, scena, gdy muzyk leży skulony na torach ze spoczywającą obok gitarą, scena jazdy na dachu pociągu, wizyjne obrazy Południa USA). Jedyna wada  to chyba zbyt mała drapieżność kreski Mezzo, która pobrzmiewa w nagraniach Johnsona.

Love in Vain. Robert Johnson 1911-1938, Mezzo, J. M. Dupont - recenzja

Tom zamyka wybór tekstów kilku najważniejszych utworów muzyka w znakomitym tłumaczeniu translatorski tomu, Olgi Mysłowskiej, zilustrowanych ołówkowymi szkicami Mezzo.

Mimo odrobiny niedosytu (wspomniany niedostatek drapieżności) książka to dobry punkt startu do poznawania postaci i dokonań Roberta Johnsona oraz muzyki i kultury tzw. Delty Mississpi.

Tom był komiksem roku francuskich bibliotek, walczył o nagrody w Angoulême.

Love in Vain. Robert Johnson 1911-1938, Mezzo, J. M. Dupont - recenzja

O AUTORACH:

Mezzo (właść. Pascal Mesenburg) (rysunki) – doświadczony francuski rysownik, występuje również jako basista w zespole rockowym

Jean-Michel Dupont (scenariusz) – scenarzysta komiksowy z doświadczeniem dziennikarza muzycznego

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter