Pogo głosek, Robert Rybicki – #nowewersy, recenzja

Experyment nr sztyry

krew satyry i bak uśmiechu
plądrują farfocle jaźni
brzęknięcia i szelesty
elektronicznych synaps
palimpsest psioczeń
zepsutych cyborgów
po mordobiciu
z manekinami
sklepowymi

[targać ćpanie]

targać ćpanie

moi rówieśnicy budują dla swoich rodzin wielkie domy
a ja patrzę na to z balkonu wynajętego pokoju

ciąć popas
handel marzeniami
sterowanymi z zewnątrz
telewizory

mozaika z ekranów monitorów
labirynt z migających obrazów
sieczka

system wbity w mózg

Matematyka psychologii
albo
Psychologia matematyki

rozum + umiem = rozumiem?

panna się zabugowała in gallery
kolo męłł papkę ze słów
zielonoskrzydła ćma
kolczastoprętna oś; myśli,

dojdź do
struktury

fraktala!

Robert Rybicki, “Pogo głosek”, Biuro Literackie 2019, s. 64


Już tytuł, nawiązujący do szalonego tańca pod sceną w czasie punkowych i metalowych koncertów wraz z okładką sygnalizują ton całego zbioru, który jest wściekłym, antysystemowym buntem przeciw schodzącemu coraz bardziej na psy zachodniemu światu opętanemu, mówiąc oczywiście w dużym uproszczeniu, przez konsumpcjonizm zniewalający człowieka i niszczący mniej szczęśliwe rejony globu.

To także oczywiście zapis doświadczenia buntowników, którzy mogą powiedzieć to, co podmiot liryczny jednego z wierszy:

„Moi rówieśnicy budują dla swoich rodzin wielkie domy

A ja se patrzę na to z balkonu wynajętego pokoju”.

Rybicki łączy w swoich wierszach prostotę punkowego szlagwortu („CHEMIA NAM ZABRAŁA WRAŻLIWOŚĆ”, „Apokalipsa to moja dziewczyna”) z bardziej skomplikowanymi zabawami słowem (”INFOKALIPSA”, „SWASTYKI STATYSTYKI”), toporne rymy (stosowane oczywiście w pełni świadomie) ze świadczącym o warsztatowej maestrii przeglądem rozmaitych technik poetyckich, pop-artowską wszystkożerność z wysublimowanymi aluzjami np. do Norwida.

Wszystko to sprawia, że poezja Rybickiego, mimo pokrewieństw z punkową dosadnością przekazu, jest wieloznaczna i kolejne warstwy okrywa dopiero przy kolejnych lekturach.

Najbardziej chyba gniewny głos we współczesnej polskiej poezji.

Rozmowa z autorem: https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/wywiady/kochanowskiego-nic-zrobili/

Więcej tekstów z tomu: https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/ksiazki/pogo-glosek/

O AUTORZE:

Robert Rybicki – poeta, tłumacz, happener, ma na koncie siedem tomów poetyckich, wśród nich debiut Epifanie i katatonie (2003) oraz poprzedzający “Pogo” “Dar Meneli” (2017).

Dodaj komentarz