„Aorta”, Bartosz Szczygielski, W.A.B. 2016 – recenzja

Aorta, Bartosz Szczygielski - recenzja
© Michel Royon / Wikimedia Commons

Pruszków noir

Powieściowy debiut Bartosza Szczygielskiego to dobrze odrobiona lekcja z klasyków gatunku, zwłaszcza Chandlera i Mankella umiejętnie przeszczepionych do polskiego jądra ciemności lat 90.

Śledztwo w sprawie brutalnego i bardzo dziwnego zabójstwa, do którego dochodzi w Pruszkowie prowadzi Gabriel Byś policjant z komendy stołecznej, którego postać została skrojona z najlepszymi tradycjami gatunku – to czterdziestolatek z potężną zawodową wpadką na koncie, uzależniony od leków i z problemami w małżeństwie. Śledztwo jest dla niego szansą na odkupienie win z przeszłości, ale okazuje się wyjątkowo trudne, nie tylko ze względu na fakt, że tropy prowadzą do wszechwładnego króla lokalnego półświatka, który trzyma w rękach lokalny rynek narkotyków i prostytucji, ale też ze względu na rozmaite problemy współpracowników głównego bohatera.

Szczygielski doskonale czuje się w konwencji czarnego kryminału przemieszanego ze skandynawską tradycją tego gatunku. Na bazie skomplikowanej, zaskakującej i pomysłowej (matematyka!) fabuły kreśli pełen drastycznych, w pełni uzasadnionych tematem, scen pesymistyczny obraz świata i człowieka, a także niewesołą diagnozę kilku współczesnych zjawisk społecznych, takich jak rozmaite odmiany „piekła kobiet”, przestępczość zorganizowana czy patologie w policji. Świetny, napisany z dużym wyczuciem języka, debiut.

Aorta, Bartosz Szczygielski - recenzja

Bartosz Szczygielski – autor opowiadań nagradzanych na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter