„Harry Potter i przeklęte dziecko”, Rowling, Tiffany, Thorne – recenzja

Harry Potter i przeklęte dziecko, Rowling, Tiffany, Thorne - recenzja
fot. Juanedc (CC BY 2.0 )

Potter czterdziestoletni

“Przeklęte dziecko” się fanom Chłopca, Który Przeżył (a więc i mnie) należało. Pozostawieni w siódmym tomie sagi na sławnym peronie 9 i ¾ londyńskiego King`s Cross mieliśmy prawo czuć niedosyt. Hermiona i Ron razem? Harry z Ginny? Potter szefem aurorów? Powiedzmy sobie otwarcie: to nie były niespodzianki. Na szczęście Jack Thorne  z błogosławieństwem J. K. Rowling, postanowił zaspokoić ciekawość czytelników.

„Przeklęte dziecko” to kontynuacja, napisana w dodatku przez innego autora, a takie przedsięwzięcia nieczęsto się udają. Thorne, mimo paru mankamentów, o których w dalszej części recenzji, wywiązał się z zadania co najmniej przyzwoicie.

Czytaj dalej„Harry Potter i przeklęte dziecko”, Rowling, Tiffany, Thorne – recenzja

PODAJ DALEJ! Facebooktwittermail
POLUB NAS Facebooktwitter