„Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie”, Jesmyn Ward – recenzja

Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie, Jesmyn Ward - recenzja

Erynie mają czarne twarze

Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie” Jesmyn Ward to powieść, która z rozmachem greckiej tragedii mierzy się z fatum amerykańskiego rasizmu.

Czytaj dalej„Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie”, Jesmyn Ward – recenzja

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter

Edgar Hilsenrath, “Fuck America”, Wydawnictwo Literackie 2018 – recenzja

Hilsenrath, Fuck America - recenzja

Środkowy palec

Ciekawe, co Adorno, obruszający się na poetów, czerniących papier po doświadczeniach Auschwitz, powiedziałby o twórczości Hilsenratha, który w dyskurs na temat Zagłady wprowadził elementy satyry, groteski i erotyki. Dodajmy od razu, zanim przejdziemy do szczegółów, że czyni to, sam będąc przecież ocalonym, z wyczuciem absolutnym – nigdy nie ma tu żartu z cierpienia i zbrodni. Jest za to pisarska i ludzka walka, by pokazywać człowieka w całej jego nędzy i chwale; i bez skłamania – konwenansu czy przesadnie uduchowionych koncepcji.

Czytaj dalejEdgar Hilsenrath, “Fuck America”, Wydawnictwo Literackie 2018 – recenzja

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter

Claudia Rowe, „Pająk i mucha”, Czarna Owca 2017 – recenzja

Rowe, Pająk i mucha - recenzja

Spoglądanie w otchłań

Ludzie opisywali go później jako pluszowego misia. Łagodnego, samotnego olbrzyma. Człowieka tak zahukanego, że nie mógł zdecydować się, jaką pizzę zamówić. Mówiono o tym nawet wtedy, gdy już przyznał się do zamordowania ośmiu kobiet, a na strychu domu, w którym mieszkał razem z matką, ojcem i siostrą znaleziono rozkładające się zwłoki ofiar.

Czytaj dalejClaudia Rowe, „Pająk i mucha”, Czarna Owca 2017 – recenzja

PODAJ DALEJ! Facebooktwittergoogle_plusmail
POLUB NAS Facebooktwitter